Wiceprezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Krzysztof Rybiński powiedział we wtorek, że przy dalszym wzmocnieniu złotego, który to proces zbija inflację, bank centralny może zastosować instrumenty polityki pieniężnej lub interweniować na rynku walutowym.
W czwartek rano kurs euro wynosił 4,16 zł, a dolara 3,11 zł. Niektórzy dealerzy oceniają, że do końca roku dolar może kosztować niecałe 3,10 zł, a euro 4,12 zł.
Od kilku miesięcy trwa bardzo silny trend aprecjacyjny na rynku walutowym - od początku roku do złoty umocnił się do dolara o ponad 17%, a euro - o ponad 11%. (ISB)
bas/tom/qk