Reklama

Żabka na każdej ulicy?

Około 80 mln zł chce zdobyć w publicznej ofercie Żabka Polska. Firma zamierza zadebiutować na GPW w pierwszej połowie przyszłego roku.

Publikacja: 07.12.2004 06:13

- Trudno w tej chwili przesądzać, na jaką emisję zdecydują się właściciele. Prawdopodobnie będzie chodzić o 15% akcji, przy czym główny udziałowiec nie straci dominującej pozycji - twierdzi Krystian Czarnota, prezes zarządu Żabki.

Teraz właścicielami Żabki są: fundusze AIG (45%) oraz pośrednio i bezpośrednio poznański biznesmen Mariusz Świtalski (55%). Spółka zdobyte na giełdzie pieniądze zamierza zainwestować w rozwój sieci swoich sklepów w Polsce. Według planów, do 2010 r. ma ich mieć 4 tys. (teraz posiada niespełna 1,5 tys.). Później co roku liczba punktów ma rosnąć o 300, aż do 7,5 tys. To realizacja strategii "Żabka na każdej ulicy". - Nasze założenia się nie zmieniły. Teraz wchodzimy do małych miast - według nas sklep jest opłacalny, gdy liczba mieszkańców miejscowości przekracza 3 tysiące - mówi K. Czarnota.

To jednak nie koniec planów. - W przyszłości chcemy rozpocząć ekspansję na Zachód, najpierw w Niemczech. Pod tym samym znakiem graficznym, choć oczywiście pod inną nazwą - twierdzi prezes Żabki. Nie ukrywa, że firmą interesowali się już zagraniczni kontrahenci. Jednak w odróżnieniu od Biedronki i Eurocash, sieci wcześniej kontrolowanych przez M. Świtalskiego, Żabka ma pozostać w jego rękach.

Żabka Polska to sieć sklepów działających na zasadzie "partnerstwa". Żabka w całości pokrywa nakłady inwestycyjne przed otwarciem sklepu. Firma podpisuje z właścicielami lokali dwie umowy - jedną (10-letnią) na dzierżawę obiektu, drugą na prowadzenie sklepu. Dzięki temu sklep pozostaje w dotychczasowym miejscu, nawet jeśli prowadzący go przedsiębiorca zrezygnuje ze współpracy. Wokół takiego systemu budowy sieci narosło jednak wiele konfliktów. Przedsiębiorcy skupieni w niefor-

malnym Stowarzyszeniu Byłych Ajentów Żabki twierdzą, że spółka narzuca swoim ajentom trudne do zrealizowania wymogi, a później przejmuje ich własność. Żabka tłumaczy, że ajenci wręcz przeciwnie - mogą korzystać ze znacznej pomocy spółki. - W sądach nasze racje zwyciężają - mówi Krystian Czarnota.

Reklama
Reklama

W ubiegłym roku Żabka miała blisko 800 mln zł przychodów i ponad 18 mln zł strat. W tym roku przychody mają wynieść 1 mld zł, zysk netto 1,6 mln zł, a EBITDA - 35 mln zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama