Spółki giełdowe publikują sprawozdania finansowe co kwartał. Raport taki składa się z trzech podstawowych części: bilansu, rachunku zysków i strat oraz sprawozdania z przepływu środków pieniężnych (tzw. cash flow). Każda z nich opisuje sytuację finansową w nieco innym ujęciu. Na początek zajmijmy się bilansem.
Mówiąc krótko, bilans to spis majątku (aktywów) i źródeł jego finansowania (pasywów). W skład aktywów wchodzą aktywa trwałe (np. maszyny, nieruchomości) oraz aktywa obrotowe (np. zapasy, bieżące należności od kontrahentów, a także gotówka). Podział taki stosuje się ze względu na stopień trudności, z jaką spółka może pozbyć się poszczególnych składników majątku. Wiadomo, że łatwiej i szybciej sprzedać ("upłynnić") zapasy potrzebne do produkcji (np. surowce) niż np. halę przemysłową. Poza tym, jeśli w razie kłopotów finansowych firma jest zmuszona szybko znaleźć gotówkę, to w przypadku trudniej zbywalnych aktywów trwałych będzie musiała się zadowolić niższą ceną.
Spółka finansuje swoją bieżącą działalność i inwestycje z dwóch źródeł: z kapitałów wniesionych przez akcjonariuszy oraz wypracowanych zysków (w bilansie w ramach pasywów jest to kapitał własny), a także z różnego rodzaju pożyczek i kredytów (zobowiązania). Podobnie jak w przypadku aktywów, zobowiązania dzielą się na krótkoterminowe oraz długoterminowe (np. wieloletnie kredyty inwestycyjne). Suma aktywów i suma pasywów powinny być zawsze takie same (czyli "bilansować się").
Inwestorzy giełdowi często mogą usłyszeć pojęcie "wartość księgowa" spółki lub jej akcji. Łatwo to wyjaśnić, jeśli napiszemy następujące równanie oparte na strukturze bilansu: A (suma aktywów) = KW (kapitał własny) + Z (zobowiązania). Suma aktywów to nie to samo, co wartość spółki, bo przecież należy jeszcze spłacić długi. Tak więc: wartość spółki wg bilansu = A - Z = KW. W ujęciu księgowym firma warta jest zatem tyle, ile wynoszą jej kapitały własne. Z kolei wartość księgowa jednej akcji to kapitał własny przypadający na jeden walor.
Znaczenia wartości księgowej nie można jednak przeceniać. Zazwyczaj kursy giełdowe dużo odbiegają od tej wielkości. Z czego to wynika? Po pierwsze, wartość poszczególnych składników majątku (np. maszyn) może mniej lub bardziej odbiegać od wartości rynkowej, po jakiej można by je sprzedać. Przede wszystkim jednak bilans niewiele mówi o perspektywach firmy, a jedynie o stanie obecnym. Niektóre spółki mają ujemne kapitały własne, czyli według ujęcia księgowego są bezwartościowe. Mimo to jednak działają i niekiedy udaje im się w końcu wyjść na prostą, np. dzięki porozumieniom z wierzycielami. Wartość rynkowa firmy tym różni się od księgowej, że odzwierciedla nie tylko bieżącą wartość majątku, ale także oczekiwania akcjonariuszy co do przyszłych zysków.