Reklama

Będzie rekordowy split

Liczba akcji Sanwilu zwiększy się 30-krotnie. Wczorajsze NWZA spółki nie zgodziło się na uchylenie uchwał w sprawie obniżenia kapitału zakładowego i podziału walorów (splitu).

Publikacja: 10.12.2004 06:28

W sierpniu akcjonariusze postanowili, że wartość nominalna akcji spadnie z 1,51 zł do 1,5 zł (a więc zmniejszy się kapitał zakładowy firmy). Następnym krokiem - zgodnie z kolejną uchwałą - ma być podział walorów w stosunku 1 do 30. W efekcie Sanwil będzie miał ponad 100 mln papierów zamiast 3,34 mln.

Niepotrzebne zamieszanie

Wczoraj podczas NWZA udziałowcy mieli szansę wycofać się z sierpniowych decyzji. Ale nie zrobili tego. Podobnie jak poprzednio, kiedy zapadały uchwały o splicie, decydujący był głos głównego akcjonariusza - Adama Buchajskiego, który ma 60% papierów przedsiębiorstwa.

Wczorajsze NWZA zwołał prezes Krzysztof Tytko. Uznał bowiem, że planowany podział akcji doprowadził do spadku kursu. Wobec tego - jak twierdził - chciał dać szansę akcjonariuszom na zmianę planów. Pytany o stanowisko wczorajszego NWZA odpowiada: Żadnych komentarzy.

Zamieszanie wokół splitu budziło kontrowersje drobnych inwestorów. W rozmowach z nami zwracali uwagę, że w dzień po jego uchwaleniu notowania Sanwilu ustanowiły wieloletnie maksimum (16,1 zł), a zniżka zaczęła się później i miała najprawdopodobniej związek ze sprzedażą części walorów przez głównego udziałowca (jak informowaliśmy, zbierał pieniądze, by wziąć udział w ofertach na rynku pierwotnym). O tym, że inwestorzy mogli mieć rację, świadczy to, że wczoraj kurs przemyskiej spółki wzrósł o 5,4%, do 10,8 zł, przy wolumenie dwukrotnie wyższym od średniej z ostatniego miesiąca.

Reklama
Reklama

Emisja w planach

Nadal obowiązuje inna uchwała z sierpnia - o podwyższeniu kapitału w ramach kapitału docelowego. Na jej podstawie spółka może zwiększyć liczbę papierów maksymalnie o 75%. Czyli o ponad 75 mln akcji, gdyby emisja nastąpiła po splicie. Zarząd ma trzy lata na przeprowadzenie operacji, ale zapowiadał, że może do niej dojść w nieodległej przyszłości. Pieniądze mają pójść na inwestycje na Wschodzie, modernizację parku maszynowego w zakładzie w Przemyślu albo na przejęcie na rynku krajowym. - Wszystkie trzy cele wciąż mamy na uwadze. Prowadzimy analizy. Jedynie w przypadku planowanej inwestycji w Rosji warunki trochę się zmieniły i zastanawiamy się, czy nie można by było sprzedawać na ten rynek wyrobów z naszej fabryki na Ukrainie - mówi prezes Tytko.

Zgodnie z zapowiedziami zarządu, część nowych akcji miałaby trafić do inwestorów finansowych. Sąd kilka dni temu zarejestrował uchwałę o kapitale docelowym. - Emisja jest w planach. W najbliższym czasie mogą zapaść decyzje - mówi prezes.

Dobry rok

Zakłady Wyrobów Powlekanych Sanwil w Przemyślu to największy w Polsce producent sztucznej skóry. Spółka uważa, że ten rok będzie przełomowy i po wielu latach słabych wyników pochwali się dobrymi rezultatami. Po trzech kwartałach tego roku miała prawie 30 mln zł przychodów ze sprzedaży i 1,65 mln zł zysku netto. Po raz ostatni była na plusie (biorąc pod uwagę dane za cały rok) w 1997 roku. - Nasz tegoroczny budżet mówi o 41 mln zł przychodów i zysku w wysokości 1,5 mln zł. Mogą być tylko lekkie wahnięcia, w przypadku zysku przekroczenie planów - twierdzi prezes Tytko.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama