Reklama

Wzrost PKB wyniesie 5,6%?

Wicepremier Jerzy Hausner uważa, że w IV kwartale wzrost gospodarczy może przyspieszyć do około 5%. Spodziewa się, że po informacjach GUS o spadku tempa wzrostu PKB w III kwartale br., RPP raczej nie podwyższy stóp procentowych.

Publikacja: 11.12.2004 06:47

- Zakładam, że w IV kwartale wzrost PKB osiągnie poziom 5%, czyli będzie trochę wyższy niż w III kwartale - powiedział w piątek wicepremier i minister gospodarki Jerzy Hausner. W czwartek GUS podał, że w okresie lipiec-wrzesień br. PKB wzrósł o 4,8% w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. Głównym powodem "spowolnienia" były niższe wpływy z eksportu.

Zawiodły rządowe szacunki

Według wicepremiera, wyniki III kwartału są nieco niższe od prognoz sprzed kilku miesięcy, jednak także nieco wyższe, niż przewidywania sprzed miesiąca. Zawiodły głównie rządowe szacunki co do wzrostu nakładów inwestycyjnych (ostatecznie wyniósł on 4,1%). - Trzeci kwartał na pewno nie był przełomowy w inwestycjach, ale wydaje mi się, że statystyka jest nieprecyzyjna, a końcówka roku będzie lepsza, oczywiście w porównaniu z 2003 r. - stwierdził. - W sumie to przyzwoity wynik, bo to oznacza, że po III kwartałach wzrost wynosi w sumie blisko 6% - dodał.

Według niego, dzięki przyspieszeniu rozwoju gospodarczego w ostatnich miesiącach, w całym br. PKB wzrośnie o nawet 5,6%. - Łączny wynik w całym roku będzie nawet trochę lepszy, niż sądziłem miesiąc temu. Wtedy mówiłem, że to będzie 5,2-5,5%, a teraz może się okazać, że wzrost będzie trochę wyższy i wyniesie 5,6% - powiedział J. Hausner.

Bez podwyżki stóp

Reklama
Reklama

Wicepremier sceptycznie ocenia możliwość podwyżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej na najbliższych posiedzeniach. Powód? Oczywiście dane GUS na temat wzrostu gospodarczego w III kwartale tego roku. - Nie mam wrażenia, żeby teraz była atmosfera zastanawiania się nad podwyżkami stóp procentowych - stwierdził. - Ale to jest decyzja Rady - zastrzegł Jerzy Hausner.

Jego opinia jest zbieżna z wypowiedziami niektórych członków RPP (głównie "gołębi"), którzy uważają, że restrykcyjna polityka pieniężna nie będzie sprzyjać wzrostowi inwestycji. A to właśnie one miałyby przejąć rolę motoru wzrostu gospodarczego w warunkach umacniającego się złotego. Zdaniem Stanisława Nieckarza, członka RPP, słaby wzrost inwestycji w III kwartale może zagrażać prognozie wzrostu PKB w 2005 r. - Z tego powinny być wnioski dla polityki pieniężnej w 2005 r. Przez wzmacnianie restrykcyjności nie wzmocni się popytu inwestycyjnego - powiedział kilka dni temu.

PAP

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama