Reklama

Należąca do LOT-u spółka Centralwings chce osiągnąć rentowność na początku 2007 r.

Warszawa, 14.12.2004 (ISB) - Polska tania linia lotnicza Centralwings, należąca do narodowego przewoźnika PLL LOT, zamierza osiągnąć rentowność po dwóch latach działalności, na początku 2007 roku, poinformował we wtorek prezes Centralwings Piotr Kociołek.

Publikacja: 14.12.2004 14:38

Linie Centralwings, które dotychczas były znane pod nazwą roboczą Nowy Przewoźnik, już oferują loty czarterowe we współpracy z PLL LOT. Zamierzają jednak oficjalnie rozpocząć działalność 1 lutego 2005 roku rejsami z Warszawy do Londynu i z Krakowa do Londynu. W sezonie zimowym, od 28 lutego przyszłego roku, samoloty tej linii będą też latały z Warszawy do Hanoweru.

"Zamierzamy zacząć 2007 rok dodatnim wynikiem operacyjnym" - powiedział Kociołek podczas konferencji prasowej.

Prezes poinformował, że Centralwings zamierza wzorować się na formule biznesowej niemieckich linii lotniczych Germanwings, które dotychczas - jako jedyne w Europie, budowane w oparciu o narodowego przewoźnika - odniosły komercyjny sukces.

Zarząd poinformował, że zamierza jednocześnie konkurować z Germanwings na rynku tanich lotów do Niemiec. Wśród celów rynkowych Centralwings zakłada "znaczący udział w obsłudze ruchu pomiędzy Polską, a Niemcami".

Spółka PLL LOT zamierza tak skonstruować ofertę, by lekko przeważały w niej tańsze bilety lotnicze, nad nieco droższymi biletami oferowanymi w lotach czarterowych.

Reklama
Reklama

Samoloty Centralwings będą startowały z Terminalu Międzynarodowego PLL LOT na lotnisku im. Fryderyka Chopina, podczas gdy większość linii lotniczych startuje z terminalu Etiuda.

Celem zarządu jest utworzenie przewoźnika z silną pozycją w Europie Centralnej, do czego nawiązuje nazwa spółki. Spółka ma w planie przewiezienie do końca 2005 roku ponad 800 tys. pasażerów, przy czym cena najtańszego biletu w Centralwings ma wynieść 45 zł, bez opłat lotniskowych.

Firma zamierza stosować tanie formy dystrybucji: internet, call centre, sieci zewnętrzne i nie będzie stosowała żadnych opłat przy zakupie biletu przez Internet. Ma ją wyróżniać niskokosztowa kultura korporacyjna i "podobna filozofia zarządzania kapitałami" jak w przypadku Germanwings.

Obecnie Centralwings dysponuje flotą pięciu Boeingów 737, wynajmowanych od PLL LOT. Flota ta jest serwisowana i certyfikowana na bazie technicznej LOT-u. Centralwings obsługuje również 16 pilotów PLL LOT.

Szefem rady nadzorczej Centralwings jest prezes BRE Banku Sławomir Lachowski, a jednym z jej członków Bogusław Grabowski, były członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP), obecnie prezes PTE Skarbiec - Emerytura.

"BRE Bank nie jest inwestorem w tym przedsięwzięciu i nie zamierza nim być. Ja jednak jestem od początku zaangażowany w realizację tego przedsięwzięcia i życzę mu sukcesu. Uważam, że w przyszłości to nie produkty, lecz modele biznesowe będą decydować o sukcesie" - powiedział w czasie konferencji prasowej Lachowski.

Reklama
Reklama

Kapitał zakładowy Centralwings wynosi 5 mln zł i zarząd nie wyklucza jego podniesienia, jeśli zajdzie taka potrzeba. (ISB)

mor/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama