Wczoraj decyzję w sprawie polityki pieniężnej podejmował Komitet Otwartego Rynku Zarządu Federalnego USA. Ponieważ na rynku panowało powszechne przekonanie, że tym razem podstawowe stopy zostaną podniesione o 25 pkt bazowych, do 2,25%, decyzja ta nie była tym razem tak bardzo oczekiwana przez inwestorów. Choć w związku z perspektywą niekorzystnej dla rynku akcji zwyżki oprocentowania wielu z nich wolało pozbywać się papierów. Na rynkach pojawiło się jednak również kilka korzystnych informacji. W Stanach Zjednoczonych poinformowano m.in. o silniejszym od oczekiwań wzroście produkcji przemysłowej w listopadzie. Drugi dzień z rzędu na pierwszy plan wysuwały się także sprawy fuzji i przejęć. Wczoraj w pierwszej połowie sesji aż o 8,5% wzrósł kurs akcji firmy produkującej oprogramowanie komputerowe Veritas. To efekt spekulacji, że zamierza ją przejąć rywal z branży - Symantec Corp. Z kolei doniesienia, że Verizon Communications razem z brytyjskim partnerem Vodafone mogą kupić koncern telekomunikacyjny Sprint pobudziły wzrost kursu ostatniej z tych firm. Do godz. 22.00 naszego czasu indeks Dow Jones zyskał 0,33%, a technologiczny Nasdaq Composite zwyżkował o 0,41%. Jednak - zdaniem Merrill Lynch - w przyszłym roku to nie spółki high-tech będą liderować zwyżkom na giełdach. Richard Bernstein, główny strateg ML, radzi inwestorom kupować papiery spółek z branży użyteczności publicznej. Jego zdaniem, to właśnie ten sektor w przyszłym roku będzie notował najsilniejszy wzrost zysków, spośród 10 branż wchodzących w skład szerokiego indeksu amerykańskiej giełdy - S&P 500.

W Europie powody do zadowolenia mogli mieć posiadacze akcji koncernów samochodowych. Walory takich potentatów, jak Volkswagen czy DaimlerChrysler zdrożały po kilka procent pod wpływem informacji o 9,5-proc. zwyżce sprzedaży aut w Europie Zachodniej w listopadzie. To najsilniejszy miesięczny wzrost od ponad roku. To właśnie w dużym stopniu dzięki producentom aut frankfurcki indeks DAX zyskał wczoraj 0,29% i znalazł się na najwyższym poziomie od dwóch lat. Londyński FT-SE 100 spadł o 0,3%, a paryski CAC-40 wzrósł o 0,22%.