Reklama

Redan do kontroli?

- Po dramatycznej wtorkowej przecenie kurs Redanu spadł wczoraj o kolejne 2,1%. - Menedżerowie, w tym prezes, zapewniają, że nie będą pozbywać się akcji. - Niewykluczone że na kontrolę firmy zdecydują się Izba Celna i UKS.

Publikacja: 16.12.2004 06:31

We wtorek łódzka prokuratura postawiła prezesowi Redanu Radosławowi W. zarzut wręczania celnikom łapówek w celu osiągnięcia korzyści przez spółkę. W reakcji na to kurs firmy spadł o 18,6% (w trakcie sesji nawet o 30%, do 10 zł). Wczoraj obsunął się o 2,1%. Na zamknięciu sesji za akcje płacono po 11,55 zł.

Prezes nie handluje

Podaż papierów nie pochodzi od menedżerów przedsiębiorstwa. - Mam stuprocentową pewność, że nikt z członków zarządu nie sprzedawał i nie zamierza sprzedawać akcji. Rozmawiałem z prezesem i uzyskałem zapewnienie, że ani on, ani jego żona nie zamierzają zmniejszać zaangażowania - stwierdził wiceprezes Redanu Piotr Kulawiński. Radosław W. ma ponad 63% walorów firmy, jego żona - prawie 7%.

Jak wydarzenia z ostatnich dni wpływają na wycenę handlującej odzieżą spółki? Najnowsza rekomendacja dla Redanu ("akumuluj") pochodzi z sierpnia. Została wystawiona przez DM Millennium. Cenę docelową walorów analitycy wyznaczyli na 15,9 zł.

- Jeśli oskarżenia okażą się wyssane z palca, cena bez wątpienia szybko wzrośnie. Jeśli się potwierdzą i w grę będzie wchodzić przestępstwo, spodziewam się dalszego spadku, bo inwestorzy będą się obawiać kar dla firmy. Nawet gdyby nie były duże, biorąc pod uwagę aktualną skalę jej działalności, na pewno Redan zostanie skreślony na jakiś czas z listy spółek, w które lokują poważni inwestorzy - mówił Marcin Materna z DM Millennium. - Każdy akcjonariusz musi zdecydować indywidualnie, czy chce czekać na wyjaśnienie sytuacji, czy nie.

Reklama
Reklama

- Mamy na razie za mało informacji o zarzutach stawianych prezesowi. Wydaje się jednak, że wtorkowy dołek na poziomie 10 zł będzie stanowić silne wsparcie. Cena w wysokości 10-11 zł wydaje się atrakcyjna - oceniał Maksymilian Łochowski z BDM PKO BP.

Kto zbada korzyści?

Jak informowaliśmy, śledztwo nie dotyczy działalności przedsiębiorstwa, bo jak twierdzą przedstawiciele łódzkiej prokuratury, nie ma - przynajmniej na razie - do tego podstaw. W spółce nie są prowadzone żadne kontrole. - Ale zarówno na te "normalne", jak i wywołane zaistniałą sytuacją jesteśmy przygotowani - zapewnił wiceprezes Kulawiński. "W opinii zarządu nie istnieją fakty, które mogłyby w przyszłości spowodować powstanie jakichkolwiek zobowiązań po stronie Redanu, które nie byłyby ujawnione w sprawozdaniach finansowych" - napisała spółka w raporcie. Zarząd podtrzymał prognozy na ten rok. Mówią o 15 mln zł zysku i 220 mln zł przychodów (dane skonsolidowane).

Czy w spółce pojawią się celnicy i służby skarbowe? - Nie wiem, czy i kiedy zostaną w tym przypadku podjęte czynności sprawdzające. Nawet jednak gdybym miała taką wiedzę, nie mogłabym się nią podzielić. Plany kontroli są tajne - powiedziała nam Daniela Jędrychowska, rzecznik Izby Celnej w Łodzi. Czy zwykle, kiedy prokuratura stawia komuś zarzut przekupywania celników w interesie jakiejś firmy, służby celne badają, jak przedsiębiorstwo wywiązywało się z obowiązków przewidzianych prawem? - Zwykle tak - odpowiedziała D. Jędrychowska.

- Jest wielce prawdopodobne, że prokuratura, która prowadzi postępowanie, zwróci się do nas z wnioskiem o sprawdzenie zgodności z prawem przywozu towarów dopuszczonych do obrotu na polskim obszarze celnym - mówił Arkadiusz Dratwicki, rzecznik łódzkiego Urzędu Kontroli Skarbowej. - Z drugiej strony, analizujemy wszelkie informacje, w tym prasowe, i między innymi na tej podstawie układamy plan kontroli na przyszły rok. Jest więc też wielce prawdopodobne, że doniesienia na temat spółki zostaną w tej analizie uwzględnione. Jednak o tym, czy kontrola została albo zostanie ujęta w planie, nie mogę się wypowiadać. To tajemnica skarbowa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama