Zarząd chełmińskiego producenta akcesoriów meblowych i budowlanych chce zgody akcjonariuszy na skup własnych akcji, które następnie zostaną umorzone. Taki zamiar przedstawił już w listopadzie w reakcji na silny spadek kursu spółki. Podczas wrześniowej oferty publicznej akcje FAM-u były sprzedawane po 17 zł. W ciągu kilku tygodni od debiutu ich cena spadła o 1/3 (wczoraj kosztowały 12,6 zł, czyli o 26% mniej niż podczas IPO). Przedstawiciele firmy twierdzą, że wycena rynkowa FAM-u nie odzwierciedla rzeczywistej wartości przedsiębiorstwa. Chcą wpłynąć na kurs spółki, skupując akcje.
Do tej pory spółka nie ujawniała, ile pieniędzy gotowa jest przeznaczyć na buy back. Biorąc pod uwagę niską płynność walorów przedsiębiorstwa, zarząd twierdził, że "podreperowanie" notowań nie będzie wymagało dużych nakładów. Wczoraj FAM przedstawił projekty uchwał na NWZA, które od będzie się w najbliższy ponie działek. Wynika z nich, że spóka mogłaby skupić do 164,6 tys. akcji własnych (4,7% wszystkich). Przy czym nie może wydać na ten cel więcej niż 2,14 mln zł.
FAM posiada już 142,1 tys. własnych walorów, stanowiących 4% kapitału (spółka nabyła je w kwietniu 2004 roku). Uchwała o umorzeniu tych papierów ma zapaść podczas najbliższego zgromadzenia akcjonariuszy. Poniedziałkowe NWZA musi też uzupełnić skład rady nadzorczej, po tym jak w listopadzie z członkostwa w niej zrezygnował Mirosław Kalicki (największy akcjonariusz FAM-u, obecnie prezes spółki). Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, do nadzoru spółki ma być wprowadzony przedstawiciel nowych akcjonariuszy.
Komentarz
Lepszą bronią są wyniki