Reklama

Gronicki: Inflacja w I kwartale w okolicach 4,5%, w III kw. 2005 będzie poniżej 2,5%

Warszawa, 04.01.2005 (ISB) - Inflacja w ujęciu rocznym będzie kształtować się w pierwszym kwartale 2005 roku na poziomie ok. 4,5%, ale nie sięgnie 5%, natomiast poniżej celu Rady Polityki Pieniężnej (RPP) wskaźnik CPI spadnie w trzecim kwartale tego roku, powiedział ISB minister finansów, Mirosław Gronicki.

Publikacja: 04.01.2005 16:19

"W styczniu inflacja w ujęciu rocznym nie osiągnie poziomu 5% [?] uważam, że będziemy mieli 4,5% w pierwszym kwartale" - powiedział Gronicki w wywiadzie dla ISB.

"Mocny złoty ma swoje przełożenie także na inflację, pamiętajmy, że ceny ropy wykazują trend raczej spadający. Poza tym zaczynają spadać hurtowe ceny żywności, to są te czynniki, które będą miały wpływ na inflację" - dodał.

W listopadzie ubiegłego roku inflacja wyniosła 4,5% w ujęciu rocznym. Zdaniem ekonomistów w grudniu inflacja ukształtowała się na podobnym poziomie, ale w pierwszym kwartale może nieznacznie wzrosnąć ze względu na efekt bazy i zmiany cen urzędowych.

W niedawno udzielonym wywiadzie dla ISB członek Rady Polityki Pieniężnej Halina Wasilewska-Trenkner powiedziała, że w pierwszym kwartale inflacja może zbliżyć się do 5%. Podobne zdanie wyraził w grudniowej rozmowie z ISB wicepremier ds. gospodarczych Jerzy Hausner.

Jego zdaniem inflacja w trzecim kwartale spadnie poniżej 2,5%. Inflacja na poziomie 2,5% r/r to cel Rady Polityki Pieniężnej. Dopuszczalne odchylenie to 1 pkt. proc. w każdą stronę.

Reklama
Reklama

"Jeżeli wpływ tych dwóch czynników ropy i żywności zacznie maleć to nawet jeśli inflacja bazowa trochę podskoczy to siłą rzeczy raczej będzie malała niż rosła różnica między inflacją bazową a CPI. Uważam, że będziemy mieli 4,5% w I kwartale, a w III kwartale będziemy już poniżej 2,5%" - powiedział Gronicki.

Zdaniem wicepremiera Jerzego Hausnera cel RPP zostanie osiągnięty w 2005 roku, natomiast w opinii Haliny Wasilewskiej-Trenkner z RPP może stać się to najwcześniej pod koniec tego roku, a już na pewno w 2006 roku.

Gronicki uważa, że należy spodziewać się raczej mocnego złotgo w tym roku, ale niemożliwe jest wskazanie poziomu kursu polskiej waluty, przy którym jest on niekorzystny dla eksporterów.

"W gospodarce to jest tak, że dla jednych przedsiębiorców 4,08 zł to kurs nieopłacalny, a dla innych jest to kurs, który daje im daje im duży zysk. Gospodarka ma swoje prawa i nie można powiedzieć, że utrzymanie kursu 4,1 to z jej punktu widzenia sprawa najważniejsza" - powiedział minister finansów.

"Jeżeli chodzi o eksport to badania empiryczne pokazują, że nie kurs jest podstawowym czynnikiem dynamizującym polski eksport. Przypomnę, że w roku 2000 eksport wzrósł o 23,2%, a w tym czasie złoty był wyjątkowo mocny" - dodał.

Jego zdaniem przedsiębiorcy muszą być przede wszystkim dobrze przygotowani do konkurencji na rynku międzynarodowym.

Reklama
Reklama

"Siła tkwi w samym sektorze prywatnym. W jego prężności i elastyczności. Oczywiście dobrze jest pomagać przedsiębiorcom, w pewnym zakresie usuwać przeszkody i bariery, ale oprócz tego oni sami muszą rozwiązywać swoje problemy" - stwierdził Gronicki.

Natomiast ostatnie umocnienie złotego to kwestia głównie fundamentów gospodarki.

"Główną przyczyną zainteresowania inwestorów jest dobra ocena fundamentów polskiej gospodarki, z drugiej strony pod koniec roku, obroty walutowe są z reguły niewielkie, głównie realizowane przez kantory. To przy bardzo małych obrotach na "interbanku" powodowało wzmocnienie złotego" - uważa minister finansów.

"Mocny złoty to wynik kombinacji wielu czynników. Nie sądzę, aby to był tylko efekt spekulacji, aczkolwiek widzimy co się dzieje, ile funduszy wchodzi do Polski i kupuje polskie papiery" - dodał Gronicki.

Barbara Woźniak, Mirek Kuk

(ISB)

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama