Grudniowy raport z rynku pracy był słabszy od prognoz analityków, którzy oczekiwali, że w gospodarce przybędzie 175.000 etatów. Jednak Departament Pracy skorygował do 137.000 ze 112.000 liczbę etatów, które przybyły w listopadzie. Natomiast w październiku liczba miejsc pracy zwiększyła się o 312.000, a nie o 303.000 jak informowano wcześniej. W grudniu stopa bezrobocia nie uległa zmianie i wyniosła 5,4 procent.
Zatrudnienie rosło w każdym miesiącu ubiegłego roku, a amerykańscy pracodawcy przyjęli w sumie 2,2 miliony nowych pracowników. W 2003 roku zlikwidowano 61.000 etatów. Ubiegły rok na rynku pracy był pod tym względem najlepszy od 1999 roku, gdy w gospodarce przybyło 3,2 miliona miejsc pracy.
W grudniu zatrudnienie rosło w większości sektorów gospodarki. Wyjątek stanowił handel detaliczny, gdzie zlikwidowano 19.600 etatów. Analitycy już wcześniej sygnalizowali, że w ubiegłym roku w okresie od Święta Dziękczynienia do Świąt Bożego Narodzenia sklepy zatrudniły mniej pracowników sezonowych niż zwykle. Po publikacji danych na wartości stracił dolar, a wzrosły ceny amerykańskich obligacji skarbowych i kontrakty terminowe na indeksy giełdowe. "Grudniowe dane były nieco słabsze od oczekiwań, ale po uwzględnieniu korekty z listopada można w sumie były bliskie oczekiwaniom. Raport ten potwierdza tylko wrażenie, że rynek pracy nie jest aż tak mocny, jak sugerowałyby to dane o wzroście gospodarczym" - powiedział Alan Ruskin, szef działu analiz z Forecast w Nowym Jorku.
"Dane te nie zmienią również tego, że Fed podwyższy stopy o kolejne 25 punktów bazowych w lutym i marcu, a potem prawdopodobnie w maju" - dodał. Najbliższe posiedzenie rady amerykańskiego banku centralnego odbędzie się 1-2 lutego.
((Tłumaczył: Piotr Skolimowski; RM: [email protected];