Jednak analitycy i zarządzający funduszami uważają, że rosnący kurs CT i wzrost kursu korony stawiają te nadzieje pod znakiem zapytania i mogą zmusić rząd do sprzedaży pakietu w ofercie publicznej - taka opcja była zresztą rozważana przed uruchomieniem przetargu. W poniedziałek akcje Ceskego Telekomu wyceniano 9 procent wyżej niż na początku grudnia, gdy ogłoszono przetarg. Także czeska korona utrzymuje się na rekordowo wysokim poziomie. Według źródeł rządowych jak dotąd po memoranda informacyjne zgłosiło się siedem firm. Termin składania ofert upływa 3 lutego. Wśród zainteresowanych są, według wspomnianych źródeł, Swisscom, TDC, TeliaSonera, Telefonica, Vodafone, France Telecom i Telekom Austria.

Jednak zdaniem analityków żaden z potencjalnych inwestorów nie ma silnej motywacji, by zapłacić za pakiet czeskiego operatora dużej premii. Cesky Telecom przynosi godziwe zyski, ale działa na zliberalizowanym rynku, a rosnąca konkurencja będzie ograniczać jego udział w rynku. Czeska spółka to jeden z niewielu atrakcyjnych celów przejęcia jaki pozostał jeszcze na telekomunikacyjnej mapie Europy, ale według analityków taka transakcja nie przyniosłaby znacznego efektu synergii.

"Cesky Telecom to nie jest perspektywiczna spółka jeśli chodzi o przychody i EBITDA. Generuje jednak gotówkę i prowadzi atrakcyjną politykę dywidendową" - powiedział Francois-Pierre Arth, analityk Exane BNP Paribas.

Źródła w Telekomie mówią, że firma potrzebuje inwestora strategicznego, który pomógłby sfinansować wejście spółki w nowe obszary działalności. Fundusze inwestycyjne preferowałby natomiast zapewne politykę zwiększania dywidendy. Czeski rząd potrzebuje natomiast szybkiej gotówki na projekty infrastrukturalne w dziedzinie transportu i ochrony środowiska. W obu tych obszarach powstały zaległości właśnie z powodu niewystarczających wpływów z prywatyzacji w ubiegłym roku. Cesky Telecom jest liderem praskiej giełdy i maklerzy obawiają się, że inwestor strategiczny, który jest zobligowany do ogłoszenia wezwania skierowanego do mniejszościowych akcjonariuszy, może potem wycofać spółkę z giełdy.

((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; RM: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700; [email protected]))