Łączna powierzchnia budowanych teraz magazynów wyniesie 269 tys. m2. Aż 40% z nich to inwestycje realizowane daleko od Warszawy - pod Poznaniem, Wrocławiem i na Górnym Śląsku. Dotychczas dominowały lokalizacje powiązane ze stolicą (stanowią 81% wszystkich wynajmowanych powierzchni magazynowych w kraju). Deweloperzy zareagowali jednak na potrzeby rynku. - Wiele firm stara się objąć swoim promieniem dystrybucji kilka krajów regionu i tworzą centra logistyczne na południu - przyznaje Tomasz Buraś, wiceprezes ds. operacyjnych firmy logistycznej DHL Express. DHL wynajęła w ubiegłym roku 14 tys. m2 magazynów w Dąbrowie Górniczej. Stamtąd rozprowadzać będzie produkty łódzkiej fabryki Gillette.
Analitycy CB Richard Ellis szacują, że na południu Polski brakuje obecnie wolnych powierzchni. Tymczasem w parkach logistycznych pod Warszawą (Teresin, Nadarzyn) pustych stało aż 12,3% magazynów. - Rośnie znaczenie Śląska, gdzie jest wiele zakładów produkcyjnych - przyznaje Wojciech Kosiór, negocjator ds. powierzchni magazynowo-logistycznych. Największą inwestycję - olbrzymie centrum o powierzchni 160 tys. m2 pod Wrocławiem - szykuje największy branżowy deweloper - ProLogis Poland. Nie próżnuje też konkurencja. W 2004 r. na polskim rynku pojawił się inny duży gracz - angielski ParkRidge Developments. Analitycy podkreślają, że firma lokuje swoje magazyny w podobnych miejscach, co Prologis (m.in. w Sosnowcu, Nadarzynie, Poznaniu). - Agresywna walka ParkRidge o klienta spowodowała, że ceny najmu w ubiegłym roku nie wzrosły - przyznaje W. Kosiór.