Marcin Wower, dyrektor finansowy i członek zarządu Mieszka, kupował akcje na sesjach 12 i 13 stycznia. Średnio płacił po 3,27 zł. - Kolega podjął słuszną decyzję. Uważam, że kurs spółki nie odzwierciedla jej potencjału. Firma cały czas jest niedowartościowana - mówi Marek Moczulski, prezes Mieszka.
Wstrzymuje się od odpowiedzi na pytanie, czy sam zdecyduje się na zakup akcji. W piątek kurs Mieszka wzrósł o 4%, do 3,36 zł. Obroty zbliżyły się do 2 mln zł. Właściciela zmieniło prawie 290 tys. akcji, najwięcej od 3 grudnia (średni wolumen na sesji w ostatnim miesiącu wyniósł niecałe 38 tys. sztuk).
Mieszko sukcesywnie poprawia wyniki. - Czwarty kwartał był rekordowy pod względem sprzedaży. Wyniki są znacznie lepsze od oczekiwanych. Spełniliśmy obietnice - chwali się prezes Moczulski. Nie zdradza wstępnych wyników. Tłumaczy, że wzrostowi sprzedaży towarzyszyło zwiększenie marż. Zarząd dokonał restrukturyzacji portfela produktów, zmniejszając ich liczbę.
Po trzech kwartałach 2004 roku Mieszko miał 53 tys. zł zysku netto (przed rokiem ponad 6 mln zł straty). Zysk z działalności operacyjnej wyniósł ponad 2,5 mln zł i wzrósł o 440%. Przychody zwiększyły się o blisko 10%, do ponad 122 mln zł. Pod koniec listopada spółka ruszyła z dużą kampanią reklamową wyrobów czekoladowych, która potrwa do kwietnia. Firma przymierza się też do przejęcia podmiotu z branży. - Trwają rozmowy. Jaki będzie ich rezultat i kiedy się zakończą, nie chcę przewidywać - mówi prezes Moczulski.