9 maja Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty zamierza zakończyć procedurę przetargową. Ma rozdysponować wolne częstotliwości UMTS (może je otrzymać jeden podmiot) i GSM (dla dwóch). Trwają właśnie konsultacje dotyczące dokumentacji przedstawionej tydzień temu przez regulatora. URTiP podał w niej, że wysoko punktowanym kryterium będzie wpływ na zwiększenie konkurencyjności polskiego rynku telefonii komórkowej. Sporą liczbę punktów można otrzymać również za sytuację finansową.
Znane jest stanowisko operatorów już działających na tym rynku, zgodnie z którym nowy operator powinien otrzymać warunki wejścia, takie jak oni kilka lat temu. PTK Centertel, PTC i Polkomtel uważają również, że czwarty (czy też kolejny) gracz powinien być zdolny sfinansować budowę własnej infrastruktury.
Do tej pory wśród operatorów, którzy mogliby być zainteresowani wolnymi częstotliwościami UMTS i GSM w Polsce, szef URTiP-u i media wymieniały: holenderski KPN, Hutchisona-Whampoę z Hongkongu, Telię-Sonerę czy hiszpańską Telefónikę. Vodafone, TDC, Orange i T-Mobile są pośrednio obecni przez zaangażowanie w operatorach Plusa, Idei i Ery.
Rozwijają się gdzie indziej
- Zazwyczaj nie komentujemy podobnych spraw, jednak tym razem mogę powiedzieć, że nie będziemy brać udziału w tym przetargu - powiedział nam rzecznik Telefónica Mobile, spółki zależnej Telefóniki. Hiszpański operator postanowił rozwijać się w krajach Ameryki Łacińskiej, na Półwyspie Iberyjskim i w Maroku. Przeczącą odpowiedź na pytanie o start w licytacji otrzymaliśmy również od KPN. Marinus Potman, szef biura prasowego, menedżer holenderskiego Royal KPN, powiedział nam, że operator zamierza rozwijać się głównie w Belgii i Niemczech.