Firma zaoferuje ponad milion akcji z czego 550.000 sztuk stanowić będą papiery nowych emisji. Po ofercie w rękach nowych akcjonariuszy znajdzie się prawie 60 procent kapitału, a upublicznienie firmy jest dokończeniem prywatyzacji, gdyż akcje zamierza sprzedać skarb państwa oraz NFI im. Kwiatkowskiego.
Skarb państwa ma dziś 25 procent Śrubeksu, którego kapitał dzieli się na 1.283.070 akcji. Śrubex che przeznaczyć pozyskane z emisji fundusze na dalszy rozwój i umacnianie pozycji na rynku. Zatrudniająca ponad 800 osób firma nie wyklucza też akwizycji. "Z emisji chcielibyśmy pozyskać 35-40 milionów złotych" - powiedział w wywiadzie dla Agencji Reuters Wojciech Fedko. Wycenia to firmę na około 130 milionów złotych. "Idziemy na giełdę ponieważ chcemy dokończyć prywatyzację. (...) Inwestorom gwarantujemy stabilny, bezpieczny biznes z dużym potencjałem rozwoju. (...) Ta spółka ma potencjał i ukryte rezerwy tak rynkowe, jak i technologiczne i my mamy zamiar wydobyć te rezerwy" - dodał.
Strategia Śrubeksu zakłada dalszą poprawę wyników oraz pozyskiwanie nowych rynków. "W tym roku oczekujemy kilku-kilkunastoprocentowego wzrostu wolumenu produkcji sprzedanej i utrzymania wskaźników rentowności na poziomach co najmniej z roku 2004" - powiedział Fedko.
Śrubex szacuje, że 2004 rok zamknął zyskiem netto w wysokości 13 milionów złotych przy przychodach na poziomie 150 milionów złotych. Oznacza to, że wynik netto zwiększył się ponadpięciokrotnie, a sprzedaż wzrosła o prawie 40 procent.
Odbiorcami wyrobów Śrubeksu są głównie europejskie i polskie firmy działające w przemyśle motoryzacyjnym, górnictwie, energetyce oraz budownictwie drogowym. Obecnie 60 procent produkcji skierowane jest na eksport. Głównym odbiorcą są przedsiębiorstwa z Niemiec, Holandii i Wielkiej Brytanii. Spółka sprzedaje też swe wyroby