Reklama

Śrubex planuje w lutym debiut na GPW

WARSZAWA (Reuters) - Jeden z największy w Europie Środkowo-Wschodniej producentów śrub, wkrętów i nakładek - łańcucki Śrubex - chce w lutym zadebiutować na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, powiedział prezes firmy. W ten sposób skarb państwa dokończy prywatyzację, a spółka zyska środki na rozwój.

Publikacja: 19.01.2005 11:52

Firma zaoferuje ponad milion akcji z czego 550.000 sztuk stanowić będą papiery nowych emisji. Po ofercie w rękach nowych akcjonariuszy znajdzie się prawie 60 procent kapitału, a upublicznienie firmy jest dokończeniem prywatyzacji, gdyż akcje zamierza sprzedać skarb państwa oraz NFI im. Kwiatkowskiego.

Skarb państwa ma dziś 25 procent Śrubeksu, którego kapitał dzieli się na 1.283.070 akcji. Śrubex che przeznaczyć pozyskane z emisji fundusze na dalszy rozwój i umacnianie pozycji na rynku. Zatrudniająca ponad 800 osób firma nie wyklucza też akwizycji. "Z emisji chcielibyśmy pozyskać 35-40 milionów złotych" - powiedział w wywiadzie dla Agencji Reuters Wojciech Fedko. Wycenia to firmę na około 130 milionów złotych. "Idziemy na giełdę ponieważ chcemy dokończyć prywatyzację. (...) Inwestorom gwarantujemy stabilny, bezpieczny biznes z dużym potencjałem rozwoju. (...) Ta spółka ma potencjał i ukryte rezerwy tak rynkowe, jak i technologiczne i my mamy zamiar wydobyć te rezerwy" - dodał.

Strategia Śrubeksu zakłada dalszą poprawę wyników oraz pozyskiwanie nowych rynków. "W tym roku oczekujemy kilku-kilkunastoprocentowego wzrostu wolumenu produkcji sprzedanej i utrzymania wskaźników rentowności na poziomach co najmniej z roku 2004" - powiedział Fedko.

Śrubex szacuje, że 2004 rok zamknął zyskiem netto w wysokości 13 milionów złotych przy przychodach na poziomie 150 milionów złotych. Oznacza to, że wynik netto zwiększył się ponadpięciokrotnie, a sprzedaż wzrosła o prawie 40 procent.

Odbiorcami wyrobów Śrubeksu są głównie europejskie i polskie firmy działające w przemyśle motoryzacyjnym, górnictwie, energetyce oraz budownictwie drogowym. Obecnie 60 procent produkcji skierowane jest na eksport. Głównym odbiorcą są przedsiębiorstwa z Niemiec, Holandii i Wielkiej Brytanii. Spółka sprzedaje też swe wyroby

Reklama
Reklama

na Węgrzech, Czechach i Słowacji oraz w krajch nadbałtyckich i Stanach Zjednoczonych. "Rozważamy wykorzystanie rosnącej bazy produkcyjnych na rynkach azjatyckich w celu lepszej obsługi rynku lokalnego. Przyglądamy się też Chinom jako potencjalnemu rynkowi zbytu" - powiedział Fedko.

Stal do produkcji śrub łańcucka fabryka kupuje od kilku hut z Europy Zachodniej i w Czechach. Za surowiec płaci w euro. Fedko szacuje, że w tym roku ceny stali wzrosną o około 20 procent. W 2004 roku zwiększyły się niemal dwukrotnie za sprawą dużego popytu z Chin. "Rosnące ceny stali Śrubex z powodzeniem przełożył na odbiorców poprzez podwyżki cen własnych produktów. Tę taktykę będziemy kontynuować" - powiedział Fedko.

Eksperci szacują, że globalny rynek elementów złącznych wart jest około 40 miliardów dolarów i ma szansę rosnąć w pięcioprocentowym tempie rocznie. W Europie centralnej Śrubex konkuruje z koncernem Kamax posiadającym fabrykę między

innymi w czeskim Turnovie oraz słowacką fabryką Skrutkaren w Starej Lubovnie. Fedko powiedział, że w Polsce głównymi rywalami Śrubeksu są Śrubena Produkcja oraz Bispol.

Olga Markiewicz

((Autor: Olga Markiewicz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected];

Reklama
Reklama

Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama