"Mogę potwierdzić, że Polsce opłacałaby się strategia szybkiego wejścia do strefy euro" - powiedział dziennikarzom Leszek Balcerowicz.
"Wejście Polski do strefy euro może spowodować wzrost PKB o 0,2-0,4 procent (...). To jest zadanie dla obecnego rządu i wszystkich tych, którzy będą wybrani w następnych wyborach" - stwierdził.
Analitycy szacują, że w 2004 roku wzrost gospodarczy Polski wyniósł 5,6 procent, a na rok 2005 wzrost szacują na poziomie 4,8 procent.
Wypowiedź Balcerowicza wpisuje się w ton czwartkowego oświadczenia prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który stwierdził, że przyjęcie przez Polskę euro w 2009 lub 2010 roku jest realne. Potrzebne są jednak reformy.
"Głównym warunkiem, którego obecnie nie spełniamy przy wejściu do strefy euro jest uzdrowienie finansów publicznych Polski, czyli stworzenie sytuacji takiej, aby wydatki nie przekraczały dochodów państwa" - powiedział Balcerowicz.