Reklama

Deficyt obrotów bieżących w listopadzie wyniósł średnio 143,8 mln euro - analitycy

Warszawa, 28.01.2005 (ISB) - Deficyt obrotów bieżących w listopadzie wyniósł średnio 143,8 mln euro, a ekonomiści uważają, że wpływ na dynamikę eksportu i importu zaczyna mieć mocny złoty, choć na rachunek obrotów bieżących pozytywnie wpływają środki z Unii Europejskiej.

Publikacja: 28.01.2005 13:24

Zdaniem ankietowanych 10 ekonomistów, stan na rachunku obrotów bieżących wyniósł w listopadzie od -324 mln euro do 134 mln euro przy średniej na poziomie -143,8 mln euro. Natomiast prognozy deficytu handlowego wahały się od -524 mln euro do -90 mln euro, przy średniej -331,2 mln euro.

W październiku na rachunku obrotów bieżących była nadwyżka 234 mln euro, a ankietowani przez ISB ekonomiści spodziewali się deficytu 31,5 mln euro. Deficyt handlowy wyniósł w tym okresie 15 mln euro wobec oczekiwanego deficytu na poziomie -244,1 mln euro.

"Jeśli chodzi o deficyt handlowy, to będziemy mieli już właściwie do czynienia z początkiem wpływów mocnego złotego, a jeśli chodzi o cały rachunek obrotów bieżących, to prognozowana przez nas nadwyżka wynika głównie z wysokiego salda transferów bieżących" - powiedział Bartosz Pawłowski, ekonomista z ING Banku Śląskiego.

"Ale nawet, jeśli te dane byłyby gorsze, to stabilność zewnętrzna utrzymuje się na bardzo bezpiecznym poziomie w stosunku do Produktu Krajowego Brutto i nie powinno być problemu z tymi danymi" - dodał.

Kolejne miesiące mogą przynieść zwiększenie deficytu obrotów bieżących z powodu wpływu silnego złotego na eksport i import.

Reklama
Reklama

"Umocnienie złotego w 2004 roku przyniesie negatywne efekty dla eksportu z pewnym opóźnieniem. Zapewne stanie się to już w 2005 roku, kiedy wygasną stare kontrakty eksportowe zawierane na rok 2004" - uważa Stanisław Kluza, główny ekonomista Banku Gospodarki Żywnościowej (BGŻ).

"Istnieje zagrożenie, że eksport przestanie być motorem wzrostu gospodarczego. Zatem, czy źródłem koniunktury będą inwestycje? Mimo wszelkich korzystnych uwarunkowań dla wzrostu inwestycji, były one mizerne w 2004 roku. Tymczasem hipotetyczny potencjał na wzrost inwestycji w 2005 roku przekracza 10%" - dodał.

W 2004 roku złoty umocnił się do dolara o ok. 20%, a do euro o niemal 14%.

"Jeżeli chodzi o deficyt handlowy, to według nas dynamika importu będzie trochę wyższa, w dużej części ze względu na umocnienie się złotego i tańszy import, co przełożyło się na wzrost obrotów kosztem produkcji krajowej" - powiedział Jacek Kotłowski, analityk z BRE Banku.

"Jeśli chodzi o deficyt obrotów bieżących, to częściowo jest on amortyzowany przez napływ środków z Unii Europejskiej, dlatego między tym deficytem a deficytem handlowym jest dysproporcja" - dodał.

Narodowy Bank Polski (NBP) poda dane o bilansie płatniczym w listopadzie w poniedziałek, 31 stycznia, o godzinie 16:00.

Reklama
Reklama

Barbara Woźniak

(ISB)

bas/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama