Zarząd LSE odrzucił już dwie oferty złożone przez Deutsche Boerse, która proponuje za każdy walor londyńskiej giełdy minimum 530 pensy. "Taka cena za jeden papiery LSE jest zdecydowanie za wysoka" - napisał w raporcie Rupak Ghose z CS First Boston, który uważa, że zarząd Deutsche Boerse wycenia akcje LSE nawet o połowę za wysoko. Od połowy grudnia, gdy Niemcy złożyli pierwszą propozycję kupna giełdy londyńskiej kurs LSE zwyżkował o kilkanaście procent, do prawie 570 pensów obecnie.

Deutsche Boerse liczy, że po przejęciu brytyjskiej giełdy połączona spółka będzie wypracowywać od 2008 r. zysk w wysokości przynajmniej 100 mln euro, dwukrotnie wyższy od obecnego wyniku firmy z Frankfurtu. Transakcja ma przynieść oszczędności w wysokości ok. 75 mln euro. Niemcy obiecują, że obniżą opłaty dla uczestników londyńskiej giełdy od 2006 r., o ok. 10%. Zamierzają zmniejszyć też koszty rozliczeń transakcji.

Prezes Deutsche Boerse Weiner Seifert w tym tygodniu będzie przekonywać akcjonariuszy - DB i LSE - iż transakcja się opłaca. Ponieważ zarząd giełdy londyńskiej dwukrotnie odrzucił ofertę Niemców teraz prawdopodobnie zwrócą się bezpośrednio do udziałowców. Rywalem Deutsche Boerse w walce o London Stock Exchange jest grupujący giełdy z Paryża, Brukseli, Amsterdamu i Lizbony - sojusz Euronext, który jednak nie składał żadnej oficjalnej oferty Brytyjczykom.