Reklama

Centrozap... na plusie

Pierwszy raz od trzech lat katowicki Centrozap zamknął rok zyskiem. Firma zamierza wrócić na giełdę, a akcjonariuszom chce zaoferować dywidendę... w akcjach.

Publikacja: 05.02.2005 06:33

Centrozap (spółka jest w trakcie postępowania układowo-upadłościowego) zarobił w ubiegłym roku 4 mln zł netto - poinformował Ireneusz Król, prezes spółki. W I kwartale tego roku zysk ma sięgnąć 5 mln zł. To efekt wygranych postępowań kasacyjnych, w wyniku których katowicki urząd skarbowy musiał oddać spółce część wcześniej pobranych kar i podatków. Firmie udało się także odzyskać część należności. - Za zgodą sędziego komisarza spłaciliśmy pierwszą grupę wierzycieli, pracowników spółki. W ten sposób liczba wierzycieli spadła o ok. 200 - mówi I. Król.

Największy problem z DGI

Sytuacja firmy nadal nie jest do końca jasna. Cztery podmioty wniosły zażalenia na listę wierzycieli. ZUS chce wyjaśnienia kwestii zaliczenia jego należności do innych kategorii długu. Urząd Miasta Katowice domaga się zapłaty kilkunastu tysięcy złotych za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Najpoważniejszy sprzeciw wniosła wrocławska firma DGI, która domaga się uznania dodatkowych kilku milionów złotych długu. - Sąd rozpatrzy te zażalenia w połowie lutego, ale w przypadku DGI sprawa może się przeciągnąć - mówi prezes.

Będzie emisja?

Według niego, nie powinno to przeszkodzić spółce w realizacji planów. Centrozap jest w dalszym ciągu publiczny i zamierza w tym roku powrócić na giełdę. Jak wielokrotnie już deklarował, rozważa przeprowadzenie emisji. Na razie nie podał jej szczegółów. Wiadomo było tylko, że cena emisyjna wyniesie ok. 10 gr. I. Król powiedział nam, że zarząd rozważa podniesienie jej do ok. 12 gr. - Chcielibyśmy w ten sposób częściowo pokryć stratę z ubiegłych lat - tłumaczy prezes.

Reklama
Reklama

Przyznaje, że emisja jest ostatnią deską ratunku Centrozapu. Jeśli nie znajdą się chętni na nowe papiery, a według analityków istnieje takie ryzyko, firma będzie musiała upaść. Centrozap ostatni zysk zanotował w 2001 r. Rok wcześniej strata przekroczyła 195 mln zł netto. Od tamtej pory nie prowadził już normalnej działalności.

Ile odda fiskus?

W latach 2002 i 2003 strata spółki wyniosła odpowiednio 43 mln i 48,5 mln zł netto. To efekt niekorzystnych dla firmy orzeczeń fiskusa. Urzędy skarbowe uznały, że spółka prowadziła fikcyjny handel, chcąc wyłudzić w ten sposób zwrot VAT-u. Naliczone kary sięgnęły 107 mln zł. W ubiegłym roku NSA orzekł, że suma nie powinna przekroczyć 35 mln zł. Trwa szacowanie kwot, jakie fiskus ma zwrócić firmie, jednak urzędy skarbowe już rozpoczęły procedurę. Do tej pory oddały ok. 4 mln zł. Centrozap liczy jednak na więcej. Firma złożyła pozew przeciwko Skarbowi Państwa o wypłatę 77,6 mln zł odszkodowań. W piątek podała, że zwiększyła tę kwotę o 15 mln zł. Według I. Króla osobne pozwy złożyć mają akcjonariusze firmy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama