Reklama

Mieszko chce dalej poprawiać wyniki, inwestować i kupić inną firmę

Warszawa, 09.02.2005 (ISB) - Zakłady Przemysłu Cukierniczego Mieszko SA chcą utrzymać dwucyfrowy wzrost sprzedaży w kolejnych latach, zainwestować więcej niż w roku 2004 i rozejrzeć się za kupnem firmy z branży cukierniczej w kraju, powiedział w środę prezes spółki Marek Moczulski.

Publikacja: 09.02.2005 12:51

Dzięki restrukturyzacji spółka w 2004 roku wyszła na prostą i osiągnęła zysk netto, który wyniósł 134 tys. zł wobec 12,2 mln zł straty netto w 2003 roku. Przychody ze sprzedaży wyniosły odpowiednio 174,3 mln zł i 157,0 mln zł, a zysk operacyjny 4,7 mln zł wobec 3,0 mln zł straty w 2003 roku.

"W 2004 roku zredukowaliśmy portfel asortymentowy z 350 do 220 produktów, wdrożyliśmy standardy planowania asortymentowego, ale też wdrożyliśmy nowe produkty i na koniec mieliśmy 220 produktów. [...] Skoncentrowaliśmy się na produktach wysokomarżowych i zwiększyliśmy udział konfekcji w ogólnej sprzedaży" - powiedział podczas konferencji prasowej.

"W efekcie osiągnęliśmy w 2004 roku zysk operacyjny, ale też zysk netto" - dodał.

Spółka będzie też dalej poprawiać swoje wyniki finansowe.

"Wzrost sprzedaży o 11% jest zadowalający i chcemy tę dynamikę dwucyfrową utrzymać przez najbliższe kilka lat. W 2005 roku istotnie poprawimy wszystkie nasze wskaźniki od sprzedaży, aż po zyski" - dodał.

Reklama
Reklama

Moczulski powiedział też, że Mieszko dokonał znaczących inwestycji w moce produkcyjne w 2004 roku, dzięki czemu firma nie potrzebuje już ich zwiększać. Będzie natomiast inwestować w rozwój i sprzedaż produktów.

"Będziemy bardzo mocno inwestować w nasze marki. Inwestycje, które będziemy czynić, to inwestycje w rynek. W 2005 r. będziemy bardzo dużo inwestować w rozwój produktów, rozwój sprzedaży czy rozwój marketingu" - powiedział Moczulski.

"To będą jeszcze większe inwestycje niż w 2004 roku, gdy wyniosły one 30 mln zł" - dodał.

Moczulski powiedział też, że Mieszko bardzo poważnie bierze pod uwagę akwizycję spółki z branży cukierniczej.

"Muszą być spełnione pewne warunki do tego, by mówić o akwizycji. Pierwszy to to, iż portfel produktów musi być komplementarny do naszych, a drugi - to łatwość integracji z nami. Jeśli to będzie spełnione, to wtedy przystępujemy do konkretnych rozmów, choć jest też oczywiście kwestia ceny" - powiedział Moczulski.

"Będziemy się koncentrować na rynku słodyczy i raczej skupimy uwagę na potencjalnych akwizycjach w Polsce, a nie za granicą, chyba że w bardzo ościennych krajach. W Polsce nie ma za dużo firm, które warte są zainteresowania. Myślę, że można je policzyć na palcach jednej ręki" - dodał.

Reklama
Reklama

Moczulski powiedział również iż Mieszko chce utrzymać 23% udziału eksportu w przychodach lub lekko go zwiększyć. (ISB)

bas/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama