Rada od miesięcy utrzymuje główną stopę rynkową na poziomie 6,5 procent i restrykcyjne nastawienie w swej polityce, ponieważ inflacja wciąż pozostaje poza celem RPP na poziomie 2,5 procent plus minus jeden punkt procentowy. Analitycy sądzą, że mocny złoty skłoni RPP do zmiany nastawienia na neutralne na posiedzeniu 24-25 lutego.
"Bilans ryzyk zmierza teraz w moim przekonaniu w takim kierunku, że stwarza pole do zmiany nastawienia na neutralne. Ale jeśli będzie narastać ryzyko polityczne i niepewność przed wyborami (...) Jeśli bilans ryzyk pogorszyłby się, to konieczny byłby powrót do nastawienia restrykcyjnego" - powiedział w wywiadzie dla Agencji Reuters Wojtyna. "Jeśli chodzi o czynniki ekonomiczne, to bilans ryzyk jest sprzyjający. Większe zagrożenie dla realizacji celu inflacyjnego mogłoby się pojawić, gdyby doszło do odwrócenia się tendencji wzmacniania się kursu walutowego, czyli do ponownej deprecjacji. Na razie nic na to nie wskazuje, ale niewiadomą są zbliżające się wybory" - powiedział. Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD) zapowiedział wybory na jesień, ale w ostatnich dniach na rynku wzrosły spekulacje, że mogą zostać one przeprowadzone wcześniej. Powstaje nowe ugrupowanie centrolewicowe, którego twórcy kuszą udziałem Jerzego Hausnera, autora programu reform fiskalnych i premiera Marka Belkę.
Wojtyna sądzi, że rynki nie wiedzą dokładnie, jakie są poglądy obecnych i tworzących się sił politycznych na gospodarkę, w tym na najbardziej interesujące dla inwestorów sprawy reform fiskalnych i polskiej drogi do euro. To może skutkować wzrostem niepewności i osłabieniem złotego, wspierającego dotąd Radę w walce z inflacją.
"Jest ryzyko osłabienia złotego, jeśli główni gracze zaczęliby postrzegać, że są trudności ze zbudowaniem wiarygodnego programu gospodarczego. Przede wszystkim chodzi tutaj o kontynuację konsolidacji fiskalnej, od której de facto zależy nasze członkostwo w Unii Gospodarczej i Walutowej" - powiedział Wojtyna.
"Brak dyskusji (programowej między przyszłymi koalicjantami) mnie martwi, szczególnie gdyby wybory miały odbyć się jednak w czerwcu" - dodał.