- Mam do wykonania jeszcze sporo pracy i dopóki ta praca nie zostanie wykonana, to decyzji politycznych o takim charakterze nie podejmę - powiedział wczoraj Belka. Dodał, że jeśli zdecydowałby się na przystąpienie do nowego ugrupowania, "prawdopodobnie wtedy należałoby określić moment dymisji rządu". Belka ponownie opowiedział się za przeprowadzeniem wiosną wyborów parlamentarnych. Premier liczy na to, że Sejm podejmie decyzję o samorozwiązaniu na początku maja, co umożliwiłoby ustalenie czerwcowego terminu wyborów.

- Myślę, że premier już wie, co zrobić - powiedział PARKIETOWI Andrzej Potocki, sekretarz generalny UW, pytany, czy jego partia będzie namawiać Marka Belkę do złożenia dymisji np. w maju. - Moim zdaniem, jest to prawdopodobne - dodał Potocki. Według niego, Belka zdaje sobie doskonale sprawę z tego, jaki jest stosunek bazy politycznej w Sejmie do jego gabinetu i na podstawie tej wiedzy podejmie decyzję.

Nowe ugrupowanie ma powstać w kwietniu. Pracują nad nim lider UW Władysław Frasyniuk, były szef Unii Tadeusz Mazowiecki, prezes partii Centrum Janusz Steinhoff i wicepremier Jerzy Hausner. Ten ostatni wystąpił niedawno z SLD, zachował jednak stanowisko w rządzie.

Reuters