Po styczniowym spadku na rynku technologicznym zagościła szeroka stabilizacja. Indeks Nasdaq Composite od góry ogranicza zlokalizowane w pobliżu psychologicznego oporu 2100 pkt. 50-proc. zniesienie Fibonacciego wcześniejszych spadków. Od dołu zaś dołek z 22 lutego br. (2030 pkt.). Dokładniej jednak tę stabilizację opisuje formacja trójkąta. Jego górne ramię tworzy linia poprowadzona po szczytach z 18 stycznia oraz 18 lutego br. (aktualnie na 2080 pkt.) Dolne zaś linia zbudowana na dołkach z 24 stycznia oraz wspomnianego już 22 lutego br. (aktualnie 2040 pkt.). To te poziomy powinny kształtować trend na rynku technologicznym. Jako, że trójkąt na ogół jest formacją kontynuacji trendu, można zakładać, iż szanse na wybicie poniżej 2040 pkt., a tym samym na sygnał sprzedaży, są znacznie większe niż na wybicie górą.

Potwierdza to ogólna sytuacja techniczna, która sprzyja dalszym spadkom. W tej sytuacji można założyć, iż opisywana formacja zostanie zrealizowana. A to oznacza otwartą drogę przynajmniej do 1920 pkt. To ważny poziom, bowiem tam też znajduje się również 61,8-proc. zniesienie impulsu wzrostowego sierpień - grudzień 2004. A więc jego przełamanie oznacza spadki do 1750 pkt.

Znacznie lepsza jest sytuacja techniczna Średniej Przemysłowej. Indeks ten walczy z oporem tworzonym przez szczyt z 28 grudnia br. (10854 pkt.). Przed dwoma tygodniami byki poległy na tej wysokości, co przyniosło spadki do 10 600 pkt. Bardzo szybko jednak popyt się odbudował i teraz szanse na przebicie są już nieco większe. Gdyby tak się stało, to DJIA wygenerowałby sygnał kupna, który powinien wynieść go do historycznych szczytów (11723 pkt.).

Odbicie od oporu na 10854 pkt. nie oznacza automatycznie przegranej posiadaczy akcji. Chociaż wówczas takie prawdopodobieństwo znacznie wzrośnie. O sygnale sprzedaży będziemy mogli mówić dopiero gdy DJIA spadanie poniżej 10611 pkt., tworząc wówczas formację podwójnego szczytu. O realizacji jednego ze scenariuszy być może zadecydują dzisiejsze dane z amerykańskiego rynku pracy.