Reklama

Vivendi może domagać się 2 mld euro za PTC

WARSZAWA (Reuters) - Francuska grupa medialna Vivendi może zażądać ponad 2 miliardów euro od Deutsche Telekom, jeśli straci swoją inwestycję w Polską Telefonię Cyfrową (PTC), powiedzieli w poniedziałek przedstawiciele francuskiego koncernu.

Publikacja: 07.03.2005 15:48

Od ponad tygodnia dwa zarządy - jeden wspierany przez Vivendi i drugi popierany przez Telekom oraz Elektrim starają się przejąć kontrolę nad PTC, który jest operatorem sieci Era. W polskich sądach toczy się batalia o ustalenie faktycznej struktury akcjonariatu. W piątek Vivendi podało, że popierany przez tą firmę zarząd został eksmitowany z siedziby PTC przez wynajętą przez siebie firmę ochroniarską, która zmieniła front. Według Francuzów pracownicy tej samej firmy weszli potem do siedziby joint-venture Vivendi z Elektrimem, spółki Elektrim Telekomunikacja, w poszukiwaniu dokumentów. "Mamy zamiar pozwać wszystkie zaangażowane w tę sprawę strony na sumę równą wartości rynkowej naszej straty (...). Potencjalne roszczenie może przekroczyć 2 miliardy euro" - powiedział Reuterowi proszący o nieujawnianie jego nazwiska prawnik Vivendi po konferencji prasowej w Warszawie. Podczas konferencji dyrektor operacyjny Vivendi Jean-Bernard Levy, czyli druga osoba w firmie, powiedział, że nie są obecnie prowadzone rozmowy mające na celu zakończenie kryzysu, a jego firma będzie dochodzić swoich praw w sądzie. "Gdy ma się do czynienia z bezprawiem, jedynym wyjściem jest pójście do sądu" - powiedział Levy.

Telekom twierdzi, że działa legalnie, zgodnie z orzeczeniem, jakie w sprawie struktury własnościowej PTC wydał trybunał arbitrażowy w Wiedniu. Interpretacji tego orzeczenia przez polskie sądy sprzeciwiło się Vivendi. Komentarza Elektrimu w tej sprawie nie udało się uzyskać.

Elektrim potrzebuje gotówki, by spłacić obligatariuszy, którym jest winny prawie 440 milionów euro. Właściciele papierów dłużnych Elektrimu złożyli ostatnio wniosek o postawienie polskiej firmy w stan upadłości.

Pytany, czy problemy finansowe Elektrimu i wolne tempo działania polskich sądów mogą skłonić Vivendi do pozwania firmy, która ma ogromne długi i prawie żadnych aktywów Levy powiedział, równie dobrze mogą pozwać DT.

Niemiecki telekom ma 49 procent PTC i w ubiegłym roku za 1,3 miliarda euro chciał przejąć resztę udziałów, które należą do Eletrimu Telekomunikacja. Na przeszkodzie w realizacji tego planu stanęły jednak spory prawne między akcjonariuszami PTC oraz Elektrimem i obligatariuszami.

Reklama
Reklama

W poniedziałek Levy powiedział jednak, że traktuje pakiet w PTC jako inwestycję długoterminową, powtarzając tym samym wcześniejsze deklaracje Vivendi, że francuski koncern nie jest już zainteresowany sprzedażą swojego udziału. Zarząd PTC zapewnił tymczasem, że ostatnie zawirowania nie odbiły się na bieżącym funkcjonowaniu firmy. Dyrektor techniczny, Wilhelm Stueckemann, który wchodził również w skład pierwotnego zarządu powiedział, że pracownicy z entuzjazmem przyjęli jego powrót. "(Dziś rano) przyszedłem do biura z moją żoną - chodziliśmy od pokoju do pokoju i wszędzie witały nas oklaski. Pracownicy przyjęli nas entuzjastycznie" - powiedział Stueckemann na konferencji prasowej.

Nathaniel Espino

((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; RM: [email protected];

Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700; [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama