Od ponad tygodnia dwa zarządy - jeden wspierany przez Vivendi i drugi popierany przez Telekom oraz Elektrim starają się przejąć kontrolę nad PTC, który jest operatorem sieci Era. W polskich sądach toczy się batalia o ustalenie faktycznej struktury akcjonariatu. W piątek Vivendi podało, że popierany przez tą firmę zarząd został eksmitowany z siedziby PTC przez wynajętą przez siebie firmę ochroniarską, która zmieniła front. Według Francuzów pracownicy tej samej firmy weszli potem do siedziby joint-venture Vivendi z Elektrimem, spółki Elektrim Telekomunikacja, w poszukiwaniu dokumentów. "Mamy zamiar pozwać wszystkie zaangażowane w tę sprawę strony na sumę równą wartości rynkowej naszej straty (...). Potencjalne roszczenie może przekroczyć 2 miliardy euro" - powiedział Reuterowi proszący o nieujawnianie jego nazwiska prawnik Vivendi po konferencji prasowej w Warszawie. Podczas konferencji dyrektor operacyjny Vivendi Jean-Bernard Levy, czyli druga osoba w firmie, powiedział, że nie są obecnie prowadzone rozmowy mające na celu zakończenie kryzysu, a jego firma będzie dochodzić swoich praw w sądzie. "Gdy ma się do czynienia z bezprawiem, jedynym wyjściem jest pójście do sądu" - powiedział Levy.
Telekom twierdzi, że działa legalnie, zgodnie z orzeczeniem, jakie w sprawie struktury własnościowej PTC wydał trybunał arbitrażowy w Wiedniu. Interpretacji tego orzeczenia przez polskie sądy sprzeciwiło się Vivendi. Komentarza Elektrimu w tej sprawie nie udało się uzyskać.
Elektrim potrzebuje gotówki, by spłacić obligatariuszy, którym jest winny prawie 440 milionów euro. Właściciele papierów dłużnych Elektrimu złożyli ostatnio wniosek o postawienie polskiej firmy w stan upadłości.
Pytany, czy problemy finansowe Elektrimu i wolne tempo działania polskich sądów mogą skłonić Vivendi do pozwania firmy, która ma ogromne długi i prawie żadnych aktywów Levy powiedział, równie dobrze mogą pozwać DT.
Niemiecki telekom ma 49 procent PTC i w ubiegłym roku za 1,3 miliarda euro chciał przejąć resztę udziałów, które należą do Eletrimu Telekomunikacja. Na przeszkodzie w realizacji tego planu stanęły jednak spory prawne między akcjonariuszami PTC oraz Elektrimem i obligatariuszami.