Reklama

Zyski wysokie, ale niepewne

Czy lokaty inwestycyjne, których posiadacze spodziewają się spadku indeksu WIG20, pozwolą zarobić więcej niż tradycyjny depozyt? Dotychczasowe doświadczenia BRE Banku z takimi inwestycjami wskazują, że tak być nie musi.

Publikacja: 11.03.2005 06:49

Wczoraj zakończyła się subskrypcja lokaty inwestycyjnej BRE Banku, powiązanej z kontraktami terminowymi na indeks WIG20. Właściciel takiej lokaty - która wygasa w połowie grudnia - zarobi tym bardziej, im głębszy będzie spadek najważniejszego indeksu warszawskiej giełdy. To nie pierwsza lokata inwestycyjna, oferowana przez BRE Bank. Jakie efekty osiągali skuszeni ofertą deponenci do tej pory?

Nie zawsze lepiej

Nie zawsze były one lepsze niż ulokowanie pieniędzy na tradycyjnej lokacie. Pod koniec 2003 r. BRE otworzył cztery rodzaje lokat, gdzie aktywem bazowym był indeks Standard&Poor's 500. Lokaty zakładano na 13 miesięcy. Zwykły depozyt terminowy dawał wówczas 5,2%. Spośród lokat inwestycyjnych, dwie "serie" lokaty na S&P przyniosły posiadaczowi zysk na poziomie 4,58-4,74% i były gorsze od tradycyjnej. Dwie pozostałe, które okazały się bardziej zyskowne, dały 5,40-6,37%.

Oprocentowanie zależy od ustalonej z góry "wysokości partycypacji" - czyli ustalonej z góry części zmiany aktywu bazowego, która jest uwzględniona w stopie zwrotu z lokaty.

Jako pierwszy - jeszcze w 2000 r. - lokaty inwestycyjne zaproponował klientom Bank Zachodni WBK. W pięciu "seriach" zakończonych do tej pory bank wypłacał oprocentowanie gwarantowane, bo wartość indeksów, które były aktywami bazowymi - zamiast rosnąć, spadła.

Reklama
Reklama

Są jednak i takie lokaty, które dają zyski wyraźnie wyższe niż tradycyjne depozyty. - W przypadku otwieranej przed rokiem lokaty w euro, której posiadacz zakładał spadek kursu euro do złotego, dotychczasowa stopa zwrotu wynosi 8,41% - mówi Jagoda Skoniecka z Departamentu Rynków Finansowych BRE Banku. Tymczasem oprocentowanie tradycyjnej lokaty wynosiło wówczas 1,5%. Tyle że chodzi o lokatę zakładaną na dwa lata. Dla jej posiadaczy ważny będzie kurs euro nie dziś, ale w połowie marca przyszłego roku. W BZ WBK z 18 lokat, których termin wypłaty jeszcze nie minął, 10 zyskuje ponad poziom odsetek gwarantowanych.

Strategie opcyjne

Skąd brane są pomysły na nowe lokaty? - Najczęściej jest to wyjście naprzeciw potrzebom zgłaszanym przez klientów, a także odpowiedź na bieżące warunki rynkowe - wyjaśnia J. Skoniecka. Minimalna kwota lokaty w ogłoszonej subskrypcji wynosi 20 tys. złotych. Gdy oferta jest przygotowywana na indywidualne życzenie, klient musi ulokować minimum milion złotych.

Gdy dochodzi do subskrypcji, minimalna kwota, jaką musi zebrać bank, to 3 mln zł. Jest i górny limit. W przypadku lokaty zakładającej spadek indeksu WIG20 jest to 20 mln zł. Dzięki temu ograniczeniu bank unika wpływania na rynek.

Przy lokatach inwestycyjnych, z kwoty przyniesionej przez klienta większa część jest inwestowana w obligacje. Dzięki temu klient ma zagwarantowany zwrot zainwestowanej kwoty, a czasami również pewne minimalne oprocentowanie. - Reszta to inwestycje w różnego rodzaju strategie opcyjne, w których mamy do czynienia z asymetrycznym profilem ryzyka - wyjaśnia J. Skoniecka. Chodzi o to, żeby zyskiwać wówczas, gdy rynek zachowuje się w sposób, który jest zakładany w lokacie, ale nie tracić wtedy, gdy sytuacja rynkowa jest niezgodna z oczekiwaniami.

W BRE Banku lokatę inwestycyjną może założyć klient private banking albo rachunku firmowego. BZ WBK takich ograniczeń nie stawia. Tam subskrypcje lokat powiązanych z zachowaniem indeksów największych światowych giełd są organizowane kilka razy w roku. Najbliższa zacznie się w poniedziałek. Produkty o zbliżonej konstrukcji mają - albo miały w przeszłości - również inne banki. Do pierwszych, jakie je oferowały, należał Kredyt Bank. Z kolei Bank BPH sprzedaje strukturyzowane certyfikaty depozytowe, powiązane z kursem walutowym.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama