Intur KFS to największa spółka zależna Trasu. Teraz giełdowa firma kontroluje 71% kapitału inowrocławskiej firmy. W związku z planowaną pełną fuzją przedsiębiorstw Tras wyda pozostałym udziałowcom Inturu 350 tys. swoich walorów. Odpowiednią uchwałę przegłosuje nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy, zwołane na 31 marca. Nowe papiery będą stanowić ok. 5% w podwyższonym kapitale. Trafią głównie do Jana Mazura, wieloletniego prezesa Inturu, a od listopada ubiegłego roku - również szefa Trasu.

Przygotowania do połączenia firm rozpoczęto już w ubiegłym roku. Restrukturyzacja organizacyjna i finansowa (m.in. zamknięcie nierentownych i kosztochłonnych rodzajów prowadzonej działalności, restrukturyzacja majątku trwałego i zatrudnienia oraz stworzenie dodatkowych rezerw, głównie na należności) wiązała się z poniesieniem gigantycznych kosztów w IV kwartale. Grupa Trasu zakończyła 2004 rok 17,6 mln zł straty netto. - Gros kosztów już zostało poniesionych. Podjęte działania zaowocowały znacznymi oszczędnościami. Pełne efekty i wymierne korzyści z połączenia będą widoczne od II półrocza - mówi Konrad Kosierkiewicz, rzecznik Trasu.

W związku z zaprzestaniem wytwarzania profilu okiennego we własnym zakresie i zamknięciem działalności w Tychach, spółka chce upłynnić niewykorzystywane obiekty (zgodę na ich sprzedaż ma wydać najbliższe NWZA). - Rośnie zainteresowanie odkupem od Trasu fabryki w Tychach. Sprzedaż wartego kilkanaście milionów złotych majątku jest jednak z oczywistych względów procesem długotrwałym - mówi K. Kosierkiewicz. Uzyskana cena będzie zapewne niższa od wartości księgowej zakładu. Tras zawiązał już odpowiednie rezerwy, dlatego sprzedaż majątku nie wpłynie negatywnie na przyszłe wyniki spółki, natomiast będzie oznaczać dopływ pokaźnej gotówki.