- Postępowanie zostało przedłużone do połowy czerwca - powiedział nam Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Śledztwo toczy się od 14 maja 2003 roku. Termin jego zakończenia zmieniał się już kilkakrotnie.
Jaki jest tego powód tym razem, skoro wcześniej prokuratura mówiła jedynie o konieczności przesłuchania "jeszcze kilku - kilkunastu osób" i ewentualnie uzupełnienia dokumentacji, która miała być już niemal skompletowana? - Postępowanie obejmuje długi okres działalności przedsiębiorstwa i jego spółek zależnych. Jest wielowątkowe. Dlatego nie udało nam się zakończyć go w ostatnio podawanym terminie - mówi M. Kujawski.
Czy czerwiec to ostateczny termin? - Nie wiem. Mogę tylko powiedzieć, że śledztwo trwa - odpowiada.
Jak informuje, postępowanie nadal toczy się w sprawie, a nie przeciwko komuś. A to oznacza, że menedżerowie 4 Media, których KPWiG podejrzewa o wyprowadzanie pieniędzy z przedsiębiorstwa, wykorzystywanie informacji poufnych, manipulowanie kursem czy podawanie nieprawdziwych danych finansowych, nie mają żadnych prokuratorskich zarzutów. Nie jest nawet pewne, czy zostali już przesłuchani. Chodzi głównie o prezesów Wojciecha Kreffta i Dariusza Kaszubskiego.
Jak wynika z naszych informacji, na pewno prokuratura nie przesłuchała wszystkich osób związanych formalnie ze spółką w czasie jej giełdowej "kariery" (w tym pracowników jej warszawskiej centrali) i posiadających dużą wiedzę na temat kulisów działalności firmy. Nie wiadomo, czy zamierza to zrobić, czy też uznała, że nie jest to konieczne. Inni pracownicy - jak twierdzą - zdążyli już zapomnieć o przesłuchaniach.