Reklama

RN PGNiG może być przeciwna zmianom w zarządzie

Warszawa, 15.03.2005 (ISB) - Rada nadzorcza Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG), której posiedzenie zaplanowano na 17 marca, najprawdopodobniej nie podejmie decyzji odnośnie zmian w zarządzie spółki, powiedział agencji ISB Andrzej Arendarski, szef RN PGNiG. Jednocześnie Arendarski przyznał, że istnieje ryzyko opóźnienia debiutu giełdowego PGNiG, zaplanowanego wstępnie na pierwszą połowę tego roku.

Publikacja: 15.03.2005 11:00

"Będziemy robili wszystko, by spółka była gotowa do debiutu w pierwszym półroczu tego roku, jak wcześniej planowano, ale istnieje ryzyko opóźnienia" - powiedział ISB szef RN PGNiG.

Zgodnie z rządowym programem restrukturyzacji, już niespełna trzy miesiące temu Skarb Państwa miał przejąć kontrolę nad spółką zarządzającą siecią gazociągów przesyłowych PGNiG. Do tej pory nie wiadomo jednak, kiedy to się stanie.

Tymczasem od przejęcia przez państwo kontroli nad gazociągami przesyłowymi rząd uzależnił wprowadzenie akcji PGNiG na giełdę.

Możliwość opóźnienia oferty publicznej PGNiG na GPW dopuścił już resort skarbu, którego szef Jacek Socha wcześniej poinformował, że do końca czerwca na warszawskim parkiecie zadebiutuje tylko jedna z dwóch dużych firm: Grupa Lotos albo PGNiG.

Grupa Lotos prawdopodobnie poda więcej szczegółów na temat struktury oferty publicznej jeszcze w tym tygodniu.

Reklama
Reklama

Jednocześnie Arendarski powiedział w rozmowie z agencją ISB, że będzie robił wszystko, by pozostający w konflikcie członkowie zarządu PGNiG zawarli kompromis do najbliższego walnego zgromadzenia spółki.

"Jest w programie posiedzenia RN uchwała odnośnie zmian w zarządzie PGNiG, co nie oznacza jednak, że takie decyzje rada nadzorcza podejmie" - powiedział agencji ISB Arendarski.

"Nie ukrywam, że będę dążył do kompromisu w tej kwestii tak, by członkowie zarządu porozumieli się do czasu najbliższego walnego PGNiG" - dodał.

Pod koniec lutego zarząd PGNiG postanowił zmienić kompetencje członków zarządu. Wiceprezesa Jerzego Staniewskiego pozbawiono nadzoru nad większością spraw finansowych (sprawował go od 2001 roku). Finansami PGNiG zajmują się teraz wiceprezes Paweł Kamiński i prezes Marek Kossowski, odpowiedzialny za departament rachunkowości. Janusz Anysz, który ostatnio został z wyboru załogi wiceprezesem PGNiG, będzie nadzorować sprawy personalne.

Staniewski ma zajmować się tylko restrukturyzacją zadłużenia firmy oraz nadal nadzorować informatyzację koncernu i wdrożenie systemu zarządzania firmy SAP.

Według rzeczniczki PGNiG Małgorzaty Przybylskiej, zmiany wprowadzono "w celu usprawnienia procesów decyzyjnych".

Reklama
Reklama

Według mediów, odsunięcie Staniewskiego od nadzoru nad finansami to dowód coraz ostrzejszego konfliktu w zarządzie PGNiG. Według nieoficjalnych informacji, chodzi o opóźnienia w restrukturyzacji PGNiG.

Oficjalnie powodów nie podano, zaś według nieoficjalnych informacji "Gazety Wyborczej" Staniewskiemu zarzucano hamowanie restrukturyzacji PGNiG, związanej z przekazaniem państwu kontroli nad krajowym systemem przesyłu gazu. Od przeprowadzenia tej operacji rząd uzależnił wprowadzenie PGNiG na giełdę

Wcześniej zarząd PGNiG postanowił zwrócić się do rady nadzorczej spółki, aby w przewidzianym w prawie trybie w ciągu dwóch tygodni rozpatrzyła wniosek o zawieszenie w czynnościach wiceprezesa Staniewskiego.

Uchwałę w tej sprawie zarząd spółki skierował do rady już w pierwszej połowie lutego. Jednak na kilku ostatnich posiedzeniach rada nie zajęła się wnioskiem. (ISB)

Monika Romaniuk

mor/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama