Nie licząc 2003 r., kiedy producent garniturów zanotował dodatni wynik netto dzięki przede wszystkim zyskom nadzwyczajnym (efekt restrukturyzacji zobowiązań), spółka ma za sobą wieloletnią serię strat. W zeszłym roku nic się pod tym względem nie zmieniło, mimo bardzo dynamicznego wzrostu obrotów (o ponad 31%, do 36,4 mln zł). Kapitały własne przedsiębiorstwa wynoszą minus 11,1 mln zł. W uzdrowieniu firmy pomóc ma podwyższenie kapitału. Zarząd zaproponował trzy emisje akcji: dla wierzycieli (200 - 500 tys. po 15 zł), inwestora bądź inwestorów (100 - 250 tys. po 15 zł) oraz akcjonariuszy - w ramach prawa poboru (100 - 250 tys. po 15 zł).
Już dojście pierwszej emisji do skutku pozwoliłoby Bytomowi odbudować kapitały własne. Oferta w tej części skierowana jest głównie do wierzycieli układowych, więc bilansowa korzyść wynikająca z konwersji ich roszczeń na akcje byłaby znacznie wyższa niż wartość sprzedawanych papierów (bo spółka mogłaby zaksięgować zyski z przewidzianego układem umorzenia części zobowiązań). Dwie pozostałe emisje mają zapewnić środki na rozwój produkcji, zwłaszcza kierowanej na rynek krajowy (i zapewniającej wyższe marże). W ostatni weekend zarząd Bytomia spotkał się z kontrahentami. Efekt to - jak wynika z naszych informacji-pozyskanie zamówień dotyczących kolekcji jesienno-zimowej o wartości około 15 mln zł.
Wierzyciele będą składać zapisy na papiery do 18 marca, inwestor lub inwestorzy wybrani przez zarząd 22 i 23 marca, a akcjonariusze od 21 do 24 marca. Już w poniedziałek wierzyciele zdecydowali się objąć ponad 100 tys. walorów. Spółka zakłada, że w tym przypadku będzie zmuszona do redukcji zapisów. Podpisała umowy na konwersję wierzytelności opiewających na ponad 7,5 mln zł.