Reklama

Orłowski: Popyt krajowy wzrośnie w 2005 o ok. 5%, a inwestycje o ponad 10%

Warszawa, 16.03.2005 (ISB) - Popyt krajowy może wzrosnąć w tym roku o ok. 5%, zaś inwestycje o ponad 10%, powiedział agencji ISB Witold Orłowski, szef doradców ekonomicznych prezydenta. Powtórzył, że inflacja na koniec roku może wynieść ok. 2,0% lub poniżej, a w 2006 roku może nieco przyspieszyć. "Popyt krajowy będzie przyspieszać i [jego wzrost - przyp. ISB] ukształtuje się na poziomie 5%, ze znacznie szybciej rosnącymi inwestycjami niż spożyciem" - powiedział agencji ISB Orłowski.

Publikacja: 16.03.2005 14:09

"Jest faktem, że przy takiej dynamice popytu mogą być zauważalne pewne efekty popytowe wzrostu cen. Wzrost inwestycji będzie w tym roku dwucyfrowy - liczę, że ponad 10%" - dodał.

Według danych GUS popyt krajowy w 2004 r. wzrósł o 4,5%, inwestycje o 5,1%, spożycie ogółem o 2,8%, a spożycie indywidualne o 3,2%. Zdaniem Orłowskiego, nie ma wątpliwości, iż inflacja zacznie silnie spadać od maja, co powinno zachęcić Radę Polityki Pieniężnej (RPP) do znacznej obniżki stóp procentowych już na najbliższym marcowym posiedzeniu.

"Prawdopodobnie w maju zacznie się ten bardzo wyraźny spadek inflacji. I, jeśli będzie 1,0% [w lipcu] to tym lepiej, bo to powinno zdecydowanie zachęcić radę do znacznie niższych stóp procentowych" - powiedział szef doradców prezydenta.

Inflacja w lutym spadła do 3,6% w ujęciu rocznym, a w styczniu wyniosła 3,7% po rewizji z wcześniejszych 4,0%. Dla porównania, w grudniu 2004 roku inflacja wynosiła 4,4% r/r.

"Myślę, że nawet to, co jest już w tej chwili obserwowane, powinno być zachętą do tego, by na najbliższym posiedzeniu przynajmniej o 50 pkt bazowych stopy obniżyć. Jeśli już ewidentnie widać pierwsze symptomy gwałtownie opadającej inflacji, to nie ma co czekać" - powiedział Orłowski.

Reklama
Reklama

"Zależnie od tego, jak nisko zejdzie inflacja, to pokaże nam jak wielkie jest pole do obniżki stóp procentowych. Ewidentnie jest tak, że inflacja spada w znacznej mierze dzięki mocnemu złotemu i to jest czynnik, którego poprzednio RPP nie uwzględniała w swoich decyzjach" - dodał.

Obecnie główna stopa referencyjna NBP jest na poziomie 6,5%, a w lutym RPP zmieniła nastawienie w polityce pieniężnej od razu na łagodne z restrykcyjnego z pominięciem neutralnego.

Orłowski powiedział także, że inflacja w marcu może być jeszcze w okolicach lutowego poziomu 3,6%, ale od maja silnie spadnie.

"W ciągu najbliższych miesięcy będziemy mieli dość niewielki spadek, w marcu - gdzieś ok. 3,6%, które są w tej chwili, może o 0,1% wzrosnąć lub o 0,1% spaść, ale od maja będzie silny spadek" - powiedział szef doradców ekonomicznych prezydenta.

Jego zdaniem, na koniec tego roku inflacja może wynieść 2,0% lub nieco niżej, ale w przyszłym roku ze względu na przyspieszający popyt krajowy może jednak nieco przyspieszyć.

"Popyt przyspiesza z kwartału na kwartał i w którymś momencie inflacja będzie na to reagować, ale nie sądzę, żeby efekty przyspieszonej inflacji były wyraźnie widoczne w końcówce tego roku, ale w przyszłym - już mogą być" - powiedział.

Reklama
Reklama

"Myślę, że nie będziemy mieli do czynienia ze spadkiem dalszej inflacji z 2,0% czy nawet jeszcze niżej [na koniec 2005 roku - przyp. ISB], a raczej z ukształtowaniem się inflacji na wyższym poziomie powiedzmy 3,0% w średniookresowej perspektywie" - dodał.

Cel inflacyjny Narodowego Banku Polskiego (NBP) to 2,5% +/- 1 pkt proc. (ISB)

Barbara Woźniak

bas/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama