Sąd Apelacyjny w Poznaniu wydał korzystny dla Pekabeksu wyrok. Giełdowa spółka odzyskała kontrolę nad spółką zależną - Pekabex BET. Roczne przychody tego przedsiębiorstwa sięgają około 50 mln zł, czyli są kilkakrotnie wyższe od sprzedaży znajdującego się na krawędzi bankructwa giełdowego Pekabeksu (w 2004 roku jego przychody przekroczyły nieznacznie 8,5 mln zł). Jak się dowiedzieliśmy, w odróżnieniu od spółki matki Pekabex BET może pochwalić się również dodatnim wynikiem netto.
Kto przejął kontrolę?
Sprawa sięga początku 2004 roku, kiedy NWZA Pekabeksu BET przegłosowało podwyższenie kapitału. Wcześniej dzielił się on na 2,6 tys. udziałów o łącznej wartości nominalnej 1,3 mln zł. Ich jedynym właścicielem było giełdowe przedsiębiorstwo. Nowe udziały (2,8 tys. sztuk o wartości 1,4 mln zł) objęła osoba fizyczna. Jej nazwiska nie ujawniono. De facto przejęła kontrolę nad spółką zależną Pekabeksu. Należało bowiem do niej 51,85% kapitału Pekabeksu BET.
Sąd (częściowo) odkręcił sprawę
Jak wynika z wczorajszego komunikatu spółki, Pekabex wniósł o unieważnienie uchwały NWZA spółki zależnej ze stycznia 2004 r. Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. Ten udzielił zabezpieczenia poprzez zawieszenie wykonania praw udziałowych wspólnika - wspomnianej osoby fizycznej. To oznacza odzyskanie kontroli nad firmą przez Pekabex.