W wyniku ostatnich spadków WIG20 doszedł w pobliże wsparcia wyznaczonego przez lukę hossy i dolne ograniczenie konsolidacji z pierwszej połowy lutego. Odbicie stanowi potwierdzenie wsparcia. Przez pierwszą połowę piątkowej sesji WIG20 znajdował się w trendzie horyzontalnym tworząc bazę dla późniejszego wybicia w górę. Wybicie faktycznie nastąpiło, jednak w ostatnich minutach sesji rynek znowu osłabł. Ostatecznie na wykresie powstała mała biała świeczka z knotem u góry. Końcowe osłabienie prawdopodobnie było skutkiem działania oporu ustanowionego przez górną połowę czarnego korpusu z środy. Fakt, że wzrost został powstrzymany przez pierwszą barierę nie świadczy dobrze o sile rynku i każe spodziewać się ponownego testowania wsparcia wspomnianego na początku.

Jego przełamanie oczywiście byłoby negatywnym sygnałem i zapowiadałoby spadek do poziomu 1900 pkt. Poziom ten jest istotny z trzech powodów. Po pierwsze, jeśli okres od połowy lutego do połowy marca potraktować jak koślawą formację podwójnego szczytu, to wynika z niej spadek właśnie do poziomu 1900 pkt. Po drugie na tym poziomie w grudniu i styczniu wypadło kilka lokalnych punktów zwrotnych, a na początku lutego długi biały korpus. Po trzecie niedługo w okolicach poziomu 1900 pkt będzie przebiegała długoterminowa linia trendu spadkowego ciągnąca się jeszcze od lipca 2003 r. Powyższy scenariusz zostałby zakwestionowany w przypadku pokonania oporu w okolicach 2000 pkt, na który składa się dołek z 3 marca oraz luka bessy z ostatniej środy.

Na koniec warto zastanowić się na ile ostatnie spadki popsuły długoterminowy obraz WIG20. Jeśli chodzi o samą ich skalę, to raczej nie ma powodu do obaw, ponieważ czwartkowy dołek wypadł powyżej 62-proc. zniesienia wcześniejszej fali spadkowej. Gorzej, że indeks przełamał linię biegnącą przez szczyty z kwietnia 2004 r. i stycznia 2005 r. Linia ta stanowiła górne ramię dużej formacji klina. Dolnym ramieniem była wspomniana długoterminowa linia trendu. W połowie lutego indeks wybił się górą z tej formacji. Ostatnie spadki oznaczają powrót do wnętrza klina i tym samym zanegowanie pozytywnego sygnału.