RMF FM należący do firmy Broker FM słuchany jest codziennie przez 8,6 miliona osób i z niemal 24-procentowym udziałem w rynku o 3 punkty procentowe wyprzedza swego rywala, Radio Zet. W ubiegłym roku Broker sprzedał na rynku publicznym akcje za 100 milionów złotych i zapowiedział rozwój poprzez budowę nowych stacji - RMF Classic i RMF Maxxx.
"Classic idzie nieźle, w tym roku powinien już poprawić zysk netto grupy o 0,3 miliona złotych, a od 2007 dawać 1 milion złotych czystego zysku. Dobrze wystartował też skierowany do słuchaczy w wieku 15-24 lat RMF Maxxx, ale nie jesteśmy w stanie go dziś dalej szybko rozwijać" - powiedział w wywiadzie dla Agencji Reutera prezes Brokera, Marek Dworak.
Aby rozszerzać zasięg Broker kupuje mniejsze stacje w różnych miastach, korzystając z ich częstotliwości. Ocenia dziś jednak, że wyceny, jakich żądają za swe sieci inni nadawcy są przesadzone, więc na razie nie wchodzi w grę zakup stacji Ad Point, Eski, czy Wawy. Ze względów antymonopolowych w grę nie wchodzą też wielkie przejęcia. "Żeby dalej rozwijać się w Polsce, trzeba coś kupić - takich możliwości nie ma. W tej sytuacji uznaliśmy, że klucz do szybszego rozwoju leży na Ukrainie, w dużym kraju, który ma podobne szanse i aspiracje, jakie miała na początku lat 90. Polska" - powiedział Dworak.
"W najbliższych tygodniach kosztem 100 tysięcy dolarów zamierzamy zakupić niewielką rozgłośnię we Lwowie. Zrobimy badania rynku, wprowadzimy nasz know-how i zobaczymy, czy w ciągu pół roku będziemy w stanie doszusować do czołówki. Jeśli tak się stanie, będziemy chcieli zbudować dużą stację. Cel to pierwsza trójka" - stwierdził.
Jak wyglądałaby nowa duża rozgłośnia na razie nie wiadomo, nieznana jest też wartość rynku, do startu na którym RMF się właśnie przymierza. Największym wyzwaniem jest jednak dwujęzyczność Ukrainy - w jednej jej części dominuje język rosyjski, w drugiej ukraiński, powiedział Dworak.