Na razie pewne jest tylko jedno: Skarb Państwa, niemal 100-procentowy właściciel warszawskiej giełdy, chce ją sprywatyzować. Proces już się rozpoczął. Koncepcję prywatyzacji zaproponuje doradca, który niebawem zostanie wybrany. Jakie są najbardziej prawdopodobne scenariusze?
Oferta publiczna?
Trend światowy zakłada upublicznianie giełd i notowanie akcji na ich własnych parkietach. Przykład dały największe rynki europejskie, np. LSE, Euronext czy Deutsche Boerse. Tym śladem podążają już jednak także inne parkiety, największego na świecie (nowojorska New York Stock Exchange) nie wyłączając.
W tym wariancie prywatyzacja GPW łączyłaby się z ofertą publiczną. Z kolei - tak jak w przypadku innych spółek zmierzających na giełdę - oferta mogłaby być okazją do wprowadzenia do GPW inwestora, ale mogłaby też mieć taką strukturę, która nie przewidywałaby sprzedaży akcji strategicznemu partnerowi. Wszystko zależałoby od właściciela - Skarbu Państwa. Ten - ustami ministra Jacka Sochy - daje do zrozumienia, że możliwe są różne opcje. Wyklucza jedynie sprzedaż znacznego pakietu akcji drobnym inwestorom. Chodzi o to, aby wyeliminować ryzyko wrogiego przejęcia GPW. Dodatkowo, minister twierdzi, że prywatyzacja powinna zagwarantować GPW rozwój i wsparcie ze strony przyszłych akcjonariuszy. To sugeruje, że bardzo istotne znaczenie przy wyborze przyszłych akcjonariuszy odgrywać będą ich propozycje prorozwojowe. W takim przypadku mniejsze znaczenie może mieć to, czy oferty złożą inwestorzy finansowi czy inne giełdy. Choć te ostatnie - z racji specyfiki działalności prowadzonej przez GPW - mają oczywiście swoje atuty.
Równie dobrze można wyobrazić sobie prywatyzację z udziałem inwestorów finansowych lub branżowych bez oferty publicznej i wprowadzania GPW na jej własny parkiet. Biorąc jednak pod uwagę nie tylko wspomniane trendy, ale i kwestie przejrzystości, efektywności czy standardy funkcjonowania przedsiębiorstw notowanych, ta możliwość wydaje się mniej prawdopodobna. Tym bardziej że Skarb Państwa dostrzega zalety wynikające z upubliczniania firm i poprzez giełdę sprzedaje lub chce sprzedawać największe i najważniejsze z punktu widzenia gospodarki przedsiębiorstwa.