Reklama

Nie fetyszyzować własności

Wywiad ze Stanisławem Sołtysińskim, partnerem w kancelarii prawnej Sołtysiński, Kawecki & Szlęzak

Publikacja: 07.04.2005 11:41

Przeciwnicy ustawy o złotym wecie porównują ją do sprzedaży samochodu, po której były właściciel nadal chce ingerować w prowadzenie auta.

To porównanie, moim zdaniem, jest całkowicie nietrafione. Zgodnie z artykułem 31 Konstytucji, można wprowadzać pewne ograniczenia z korzystania z wolności i praw tylko wtedy, gdy jest to konieczne

ze względu na ochronę bezpieczeństwa i porządku publicznego czy ochronę środowiska. Zarzut, że ta ustawa miałaby naruszać prawo własności, też mija się z prawdą. Przecież istnieje cały szereg ustaw - jak choćby o stanach nadzwyczajnych - które w określonych sytuacjach te prawa ograniczają. Czy właściciel gruntu może odmówić skorzystania z jego terenu podczas powodzi tylko dlatego, że ta ziemia od kilku pokoleń należy do jego rodziny? Nie! Prawo własności nie może być fetyszyzowane. Tak jak wiele innych praw publicznych może być ograniczone, gdy służy to porządkowi publicznemu.

Wśród argumentów przeciw jest jednak i ten, że zastrzeżenia o wykorzystaniu złotego weta w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa czy porządku publicznego są zbyt mało konkretne. Inna kwestia, że w żadnym kraju nie rozciągnięto zasady złotego weta na tak wiele spółek.

Czy można zapisać zastrzeżenia bardziej konkretnie? Tak samo określono to w Traktacie Europejskim. Zdaję sobie sprawę, że te określenia są nieostre. Ale klauzule posługujące się takimi pojęciami wymagają również, aby decyzja o zastosowaniu złotego weta była uzasadniona z punktu widzenia aktów prawnych, które dokładnie określają, czym jest bezpieczeństwo energetyczne, telekomunikacyjne czy paliwowe kraju. Projekt polskiej ustawy, zgodnie z wytycznymi ETS, jako pierwsze takie prawo w Europie, wprowadza podobne uzależnienie.

Reklama
Reklama

Polskie przepisy są znacznie łagodniejsze, niż dopuszczone przez Trybunał wyjątki belgijskie. Tak krytykowana instytucja obserwatorów została wprowadzona pod wpływem środowisk przedsiębiorców. Nasza ustawa nie daje Skarbowi Państwa prawa obsadzania stanowisk w zarządzie. Rola obserwatorów jest sprowadzona tylko do przekazywania informacji dotyczących bezpieczeństwa i porządku publicznego. Ich wynagrodzenie pokrywa Skarb Państwa, a nie spółka - i to Skarb Państwa, a nie spółka odpowiada za jego postępowanie. Niejednokrotnie słyszałem: a co się stanie, jeśli przez obserwatora zostaną ujaw-nione tajemnice spółki? Takie ryzyko istnieje zawsze, ale czy lepiej, z punktu widzenia firmy, żeby ewentualne odszkodowanie pochodziło z pieniędzy spółki - czy Skarbu Państwa? Co więcej - polski projekt wprowadza możliwość odszkodowania ze strony Państwa, jeśli spółka poniesie stratę w związku z wydaniem zgodnej z prawem decyzji administracyjnej. Takiej możliwości do tej pory nie było w przepisach o złotej akcji w starych państwach UE, w tym także - w dekretach belgijskich. Chodziło o to, żeby te przepisy były jak najmniej uciążliwe dla firmy i jej akcjonariuszy.

Do tej pory Trybunał Sprawiedliwości odrzucił już kilka europejskich ustaw dotyczących złotego weta czy złotej akcji. Czy sądzi Pan, że polski projekt ma szansę?

Mam jedną wątpliwość - czy ETS dopuści rozciągnięcie złotego weta na największe spółki wydobywcze. To stanowisko nie zostało do tej pory przez Trybunał sprecyzowane, chociaż przemawia za tym bezpieczeństwo energetyczne kraju.

Myślę, że nie powinny pojawić się zastrzeżenia co do zasady. Większość krajów zostawiła sobie możliwość kontrolowania spółek o istotnym znaczeniu dla państwa. Czy lepszy jest model, w którym Skarb Państwa, zachowując np. 30% akcji, może decydować o wszystkim, czy taki, w którym może wpływać tylko na niektóre decyzje? Myślę, że polska ustawa jest wyjątkowo łagodna w porównaniu z rozwiązaniami stosowanymi w innych krajach. Jednym z celów ustawy jest rozpoczęcie lub dokończenie prywatyzacji w spółkach o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa i porządku publicznego. Czy szansa ta zostanie wykorzystana - zobaczymy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama