Z dużym trudem przychodzi wzrost amerykańskim rynkom. To znak słabości popytu, który niepokoi z tego względu, że otrzymujemy go w sytuacji, gdy S&P 500 pozostaje wciąż w pobliżu ważnej bariery wyznaczonej przez linię trendu łączącą dołki z sierpnia i października ub.r. Jej przecięcie będzie wstępem do ataku na wsparcie w okolicy 1160 pkt, kluczowe z punktu widzenia możliwości utrzymania dobrej koniunktury na giełdach w USA. Dzienny MACD, który znalazł się na najniższym poziomie od lata 2004 r., przekonuje o uzyskiwaniu coraz większej przewagi przez sprzedających. To skłania do oczekiwania na atak w niedługim czasie na barierę 1160 pkt.

Tak samo niekorzystnie przedstawia się wykres Nasdaqa. Trzeba jednak przyznać, że po przełamaniu w drugiej połowie marca styczniowego dołka można było oczekiwać bardziej zdecydowanego przejęcia kontroli nad segmentem technologicznym przez niedźwiedzie. Tymczasem od tego czasu oglądamy konsolidację. W dłuższej perspektywie przewaga podaży nie ulega jednak wątpliwości. Nie ma podstaw, by sądzić, że rozpoczęty w pierwszych dniach tego roku ruch zniżkowy dobiega końca. Szybciej Nasdaq sięgnie 1900 pkt niż 2100 pkt.

Przy linii trendu, biegnącej po dołkach z ostatnich ośmiu miesięcy, broni się też DJ Stoxx 50, opisujący notowania 50 największych spółek ze Starego Kontynentu. Jednak podobnie jak w Stanach Zjednoczonych, odbicie idzie tutaj bardzo opornie. Stąd też zagrożenie przełamaniem wsparcia i utrwaleniem zniżki pozostaje duże. Tygodniowy MACD wygenerował ostatnio sygnał sprzedaży, co również przemawia za dalszym pogorszeniem koniunktury. W związku z tym spadek notowań poniżej 2880 pkt należało będzie uznać za wyraźny sygnał sprzedaży.

Po wczorajszym spadku węgierski BUX znalazł się na najniższym poziomie w kwietniu. Kupujący w tym miesiącu akcje z nadzieją na powrót hossy mogą poczuć się zaniepokojeni i w przypadku napływania na rynek negatywnych informacji napędzać kolejną falę przeceny. Realne jest sięgnięcie przez indeks w kolejnych tygodniach okolic 14 tys. pkt. To oznaczałoby spadek o ok. 18% z obecnego poziomu.