Reklama

Wstydliwe ustawy

Rząd przedstawił wczoraj w Sejmie dwa projekty ustaw o rekompensatach dla byłych właścicieli znacjonalizowanego majątku, a także za mienie osób wysiedlonych z dawnych terenów Rzeczypospolitej. Posłowie opowiedzieli się za uchwaleniem ustaw jeszcze w tej kadencji parlamentu.

Publikacja: 13.04.2005 08:00

Wczoraj odbyło się pierwsze czytanie dwóch rządowych projektów ustaw o rekompensatach: z tytułu mienia pozostawionego poza obecnymi granicami państwa polskiego oraz za przejęte przez państwo nieruchomości oraz niektóre składniki mienia (reprywatyzacyjna). Otwierający obrady marszałek sejmu Włodzimierz Cimoszewicz zapowiedział, że dołoży wszelkich starań, aby obie ustawy zostały uchwalone jeszcze w tej kadencji.

(Nie)wyrównane krzywdy

Na pierwszy ogień poszedł projekt ustawy, która ma uregulować wreszcie sprawę tzw. mienia zabużańskiego. Rząd musiał ponownie przedstawić ten projekt, bo część przepisów poprzedniej ustawy zabużańskiej zakwestionował nasz Trybunał Konstytucyjny oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka. Według Andrzeja Bratkowskiego, wiceministra infrastruktury, który przedstawiał wczoraj dokument posłom, ustawa pozwoli załatwić ostatecznie sprawę 53 tys. zaległych roszczeń.

Zgodnie z projektem, Zabużanie mają dostać równowartość w gotówce 15% wartości pozostawionego majątku (mogą także za to kupić ziemię od Skarbu Państwa). Zwolnieni zostaną przy tym z podatku dochodowego, opłat skarbowych oraz od czynności cywilnoprawnych. Większość posłów, w imieniu swoich klubów i kół, opowiedziała się za jak najszybszym zakończeniem prac nad ustawą (teraz trafi do komisji). Rząd szacuje, że wartość roszczeń Zabużan wynosi 11,5 mld zł, z czego 2,5 mld zł przypadnie na postępowania wszczęte przed wejściem ustawy w życie (właściciele dostaną prawdopodobnie równowartość 100% majątku). Można więc szacować, że łączne koszty "wyrównania krzywd" wyniosą około 4 mld zł.

Spóźniona reprywatyzacja

Reklama
Reklama

Jeszcze większą kwotę trzeba przygotować, aby zrekompensować byłym właścicielom utratę majątku w wyniku jego nacjonalizacji przez komunistyczne władze po 1945 r. Wartość 54,5 tys. złożonych przez nich roszczeń szacuje się na 60 mld zł. Im także rząd chce zwrócić w gotówce równowartość 15% wartości mienia. - Polska jest jedynym krajem w Europie Środkowowschodniej, w którym dotychczas nie przeprowadzono reprywatyzacji. Naszym celem jest naprawa krzywd w takim zakresie, w jakim umożliwia to stan finansów państwa - powiedział Kazimierz Jaszczyk, wiceminister skarbu, przedstawiający projekt ustawy o rekompensatach.

Według niego, pierwsze wypłaty z funduszu rekompensacyjnego byłyby realizowane od 2008 r., a cała operacja ma się zakończyć w 2011 r. Resort szacuje, że rekompensaty pochłoną około 9 mld zł, a 2,5 mld zł trzeba będzie przeznaczyć na wypłatę odszkodowań na dotychczasowych zasadach. Posłowie, głównie opozycji, utyskiwali, że sprawa reprywatyzacji jest bardzo spóźniona.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama