Dwie instytucje, które znalazły się na amerykańskim cenzurowanym, to Multibanka, piętnasty co do wielkości bank na Łotwie, oraz VEF Banka, jeden z trzech najmniejszych banków w tym bałtyckim kraju. Pierwszej z tych instytucji Amerykanie zarzucają, że umożliwiała podejrzanym rosyjskim firmom dokonywanie przestępstw finansowych. W przypadku drugiej - zarzuty brzmią, że "prowadziła potajemne operacje finansowe dla niełotewskich podmiotów".

"Te dwa banki są zagrożeniem dla międzynarodowej społeczności, ponieważ godzą się na proceder prania brudnych pieniędzy" - napisał w komunikacie Daniel Glaser, odpowiedzialny w Departamencie Skarbu USA za monitorowanie przestępstw na światowym rynku finansowym.

Obydwa łotewskie banki zdecydowanie zaprzeczyły w piątek, jakoby były uwikłane w jakiekolwiek manipulacje. Natomiast sprawą obiecały się zająć władze Łotwy. - Zależy nam, aby sektor bankowy był przejrzysty i silny - powiedział Aigars Stokenbergs, doradca ds. gospodarczych premiera Aigarsa Kalvitisa.

Bloomberg