Rynek walutowy jest wciąż zdominowany przez krótkoterminowych graczy. To oznacza dużą zmienność.

W czasie piątkowej sesji kurs EUR/PLN wzrósł do poziomu 4,2200, po czym wykreślił formację wodospadu i kończył dzień na 4,1700. Inaczej na to patrząc, najpierw inwestorzy "wzięli stopa" na krótkich pozycjach w EUR/PLN, a potem kolejnego na pozycjach długich.

Taką zmienność rynku powinniśmy obserwować w najbliższym czasie. W nadchodzącym tygodniu główną atrakcją będzie posiedzenie RPP. Obniżka stóp o 25-50 pkt nie powinna mieć wpływu na krótkoterminowe zachowanie PLN. Spadające stopy zmniejszają jednak różnice stóp procentowych - czyli inaczej premie za ryzyko inwestycji w PLN. To czynnik, który w dłuższym okresie będzie zwiększał wrażliwość waluty krajowej na negatywne wiadomości np. ze sceny politycznej.

W momencie gdy rynek obligacji dyskontuje obniżki stóp procentowych, popyt ze strony zagranicznego kapitału portfelowego jest ograniczony. Czy inwestorzy zagraniczni będą chcieli kupować polskie obligacje, gdy stopy już spadną? Chyba raczej nie. Czy to oznacza, że fala silnych wzrostów PLN już się zakończyła?