Teleinformatyczna firma rozpoczęła realizację wymienionych projektów pod koniec 2004 r. Równocześnie złożyła wnioski do Sektorowego Programu Operacyjnego "Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw" o dotacje unijne. Wnioski zostały rozpatrzone pozytywnie. - Myślę, że w połowie roku ATM dostanie zwrot 2,5 mln zł nakładów poniesionych na inwestycje - mówił Tadeusz Czichon, wiceprezes firmy odpowiedzialny za jej finanse. Prace nad zleceniami trwają już od kilku miesięcy. Przynoszą pierwsze efekty. Niedawno spółka uruchomiła nowy węzeł telekomunikacyjny na Śląsku.
To nie pierwsze wspólnotowe pieniądze, które wpłyną do firmy. W 2004 r. zdobyła dotacje na kwotę 1,2 mln zł. W tym roku kwota już została podwojona. T. Czichon nie ukrywa, że ATM będzie dalej sięgać po unijną pomoc. - Teraz nie mamy złożonych kolejnych wniosków. Cały czas jednak analizujemy różne programy i jeśli znajdziemy gdzieś możliwość uzyskania dotacji, na pewno będziemy o nie występować - powiedział wiceprezes.
ATM jeszcze nie zdecydował, na co wyda "unijne" pieniądze. - Na pewno nie przeznaczymy ich na konsumpcję - zapewnił przedstawiciel giełdowej firmy. - Myślę, że sfinansujemy dalsze inwestycje w infrastrukturę telekomunikacyjną. Być może, tak jak zapowiadaliśmy, kupimy jakąś niedużą spółkę informatyczną - tłumaczył T. Czichon.
Firma mierzy wysoko
Giełdowa spółka zbudowała na zlecenie Polkomtela infrastrukturę techniczną w najwyżej położonym punkcie dostępowym do internetu w Polsce. Nowy "hot-spot" zlokalizowany jest na szczycie Kasprowego Wierchu na wys. 1959 m n.p.m. Komórkowy operator ma już blisko 60 "hot-spotów". ATM jest partnerem Polkomtela przy tych projektach.