Przy gorszych prognozach dla gospodarki inwestorzy preferują tak zwane defensywne papiery, czyli akcje tych firm, których zyski na ogół rosną bez względu na zmiany cykli koniunktury. Są to spółki produkujące lekarstwa, żywność, napoje chłodzące czy środki czystości. A więc takie artykuły, które są kupowane bez względu na sytuację ekonomiczną kraju, zwłaszcza tak bogatego jak USA.
Indeks Standard & Poor's 500 spadł w tym roku o 4,9%, ale wzrosły w tym samym okresie wskaźniki branżowe, w skład których wchodzą akcje spółek z wyżej wymienionych sektorów. Akcje firm farmaceutycznych mogą też w tym roku drożeć dlatego, że w poprzednim wzrost wskaźnika tej branży był o 16 pkt proc. mniejszy niż ogólnego indeksu S&P 500. Przyczyny były jednak pozaekonomiczne i wynikały z niepowodzeń spowodowanych wycofaniem przez Merck leku przeciwbólowego Vioxx i wątpliwościami co do innych specyfików tego rodzaju, takich jak Celebrex Pfizera.
W kwietniu S&P 500 stracił 2,4%, bo raporty ekonomiczne wskazują na spowolnienie wzrostu i przyspieszanie inflacji. Dane o sprzedaży detalicznej, produkcji przemysłowej i zaufaniu konsumentów były gorsze od oczekiwanych. Departament Pracy poinformował zaś przed tygodniem, że w marcu ceny konsumpcyjne skoczyły najbardziej od pięciu miesięcy.
Oczekiwania inwestorów co do tempa wzrostu gospodarczego i poprawy zysków spółek w skali światowej spadły w kwietniu do poziomu najniższego od pół roku - wynika z najnowszej ankiety Merrill Lynch. Informuje ona również, że zarządzający funduszami uzupełnili portfele akcjami spółek spożywczych, farmaceutycznych i użyteczności publicznej. Największy na świecie producent piwa Anheuser-Busch podał, że jego akcje dokupił Berkshire Hathaway należący do Warrena Buffetta.
Bloomberg