,,Produkcja budowlano-montażowa zrealizowana w I kwartale br. na terenie kraju przez przedsiębiorstwa o liczbie pracujących powyżej 9 osób ukształtowała się na poziomie o 5,7% wyższym niż w analogicznym okresie ub. roku" - napisał GUS w ocenie stanu gospodarki w I kwartale 2005 roku. Żeby być precyzyjnym dodajmy, że w marcu produkcja budowlana spadła o prawie 3%. Te dane nie uprawniają jeszcze do stwierdzenia, że w budownictwie rzeczywiście jest lepiej. Uwagę zwraca jednak bardzo wyraźny wzrost w sektorze przedsiębiorstw zajmujących się przygotowywaniem terenu pod budowę. W ujęciu kwartalnym produkcja wzrosła o 54,4%, w samym marcu o 78,6%. Tak wysoka dynamika jest w pewnym stopniu efektem niskiej bazy - w pierwszych trzech miesiącach 2004 roku zanotowaliśmy w tej branży prawie 20-proc. spadek w odniesieniu do początku 2003 roku. Jeśli porównać I kwartał 2005 i I kwartał 2003, wzrost wyniesie 22%.
Ożywienie w przedsiębiorstwach przygotowujących teren po budowę można interpretować jako sygnał wyprzedzający poprawę koniunktury w innych działach budownictwa. Choć sposób prezentacji danych przez GUS (brak danych za poszczególne kwartały) utrudnia nieco ocenę, kiedy zaczęła się hossa, można jednak szacować, że poprawa trwa od ostatniego kwartału 2004 roku. Na tej podstawie uprawnione jest przypuszczenie, że marcowe osłabienie w całej produkcji budowlano-montażowej jest tylko korektą w trendzie wzrostowym.
Klimat się poprawił
Kolejny pozytywny sygnał dla budownictwa przyniosło kwietniowe badanie "Ogólnego klimatu koniunktury", które GUS przeprowadza ankietując dyrektorów przedsiębiorstw. Ogólny wskaźnik wyniósł +10%. 27% przedsiębiorstw zasygnalizowało poprawę koniunktury, 17% pogorszenie. Jednak nie sama wartość jest tutaj najważniejsza, ale czas, w którym się pojawiła. Wskaźnikiem GUS rządzi bowiem w ostatnich latach w miarę żelazna zasada, zgodnie z którą szczyt wypada latem (w 2002 roku zdarzył się w maju), po czym przez 6-9 miesięcy trwa spadek. Tym razem dodatnią i poprawiającą się koniunkturę przedsiębiorcy budowlani sygnalizowali aż do października 2004 roku, a spadkowa część cyklu wskaźnika została przerwana już po 5 miesiącach.
Trudno powstrzymać się od spojrzenia na wykres "Oceny sytuacji gospodarczej przedsiębiorstw budowlano-montażowych" po kątem analizy technicznej. Widać, że najpierw doszło do wyhamowania trendu spadkowego (kolejne dołki w cyklu nie wypadają już na coraz niższym poziomie), teraz wykres szykuje się do wybicia w górę.