Przychody grupy Polimeksu--Mostostalu Siedlce przekroczyły w I kwartale 379 mln zł. W porównaniu z analogicznym okresem 2004 r. oznacza to wzrost o 43% (przy doprowadzeniu danych do porównywalności, tzn. uwzględnieniu wyników zarówno grupy Polimeksu-Cekopu, jak i Mostostalu Siedlce, które połączyły się w połowie ubiegłego roku). - Sprzedaż w okresie styczeń-marzec przekroczyła o około 10% nasze założenia budżetowe - nie kryje zadowolenia prezes Konrad Jaskóła. W nieco niższym tempie rosła rentowność. Zysk operacyjny wyniósł 16,8 mln zł, a zysk netto 8,8 mln zł. To o odpowiednio 34% i 24% lepsze rezultaty niż w I kwartale 2004 r.
Pełny portfel zamówień
- Mimo ledwo zauważalnego ożywienia w budownictwie, na cały 2005 rok również patrzymy z optymizmem. Obecny portfel zamówień praktycznie zapewnia nam realizację zakładanej w budżecie sprzedaży - zapewnia K. Jaskóła, nie zdradzając jednak na razie, jakiej wielkości przychodów spodziewa się w 2005 r. Dodaje jedynie, że utrzymanie tempa wzrostu notowanego w I kwartale na pewno nie będzie możliwe.
Polimex liczy na powiększenie grupy kapitałowej w bieżącym roku. Nie zraża go niejasna sytuacja własnościowa PRInż-u (czytaj str. 8) i podtrzymuje zainteresowanie katowickim holdingiem. Na początku maja przeprowadził finalne badanie przedsiębiorstwa.
- Mamy teraz pełniejszy obraz tej spółki. Do 27 maja złożymy zweryfikowaną, wiążącą ofertę na zakup akcji - zapowiada prezes. Według dostępnych danych, Polimex jest teraz jedynym inwestorem, starającym się o przejęcie PRInż. Proponowana cena pozostaje tajemnicą (przed kilkoma laty mówiono, że spółka warta jest 100-130 mln zł; teraz nikt nie chce się odnieść oficjalnie do tamtych liczb).