Reklama

Hausner: MinFin może zaproponować 25-30 mld zł deficytu w budżecie na 2006 r.

Warszawa, 18.05.2005 (ISB) - Minister finansów Mirosław Gronicki może zaproponować projekt budżetu na 2006 rok z deficytem w wysokości 25-30 mld zł wobec zapisanych na ten rok 35 mld zł, uważa Jerzy Hausner, wiceprzewodniczący Partii Demokratycznej demokraci.pl, były wicepremier w rządzie Marka Belki. Według niego, tegoroczny deficyt będzie o co najmniej 1 mld zł niższy od zaplanowanego.

Publikacja: 18.05.2005 10:00

"Rozmawiałem z panem ministrem Gronickim, on w tej chwili przygotowuje założenia do ustawy budżetowej. Myślę, że on zaproponuje projekt ustawy budżetowej, oczywiście, z deficytem niższym niż 30 mld zł - on będzie pomiędzy 25 a 30 mld zł, mam nadzieję, że będzie bliżej 25 mld zł niż 30 mld zł" - powiedział Hausner w środowym wywiadzie dla radia PIN.

Gronicki zapowiedział w ub. tygodniu, że deficyt budżetu na 2006 rok wyniesie ok. 30 mld zł, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, ale dokładna wielkość zostanie dopiero ustalona i opublikowana 15 czerwca.

Były wicepremier ds. gospodarczych podkreślił, że wykonanie tegorocznego budżetu przebiega bardzo dobrze, nie widać dla niego żadnych zagrożeń.

"Jeżeli mówię odczuwalnie [niższy od planowanego - przyp. ISB], to nie mówię o setkach milionów złotych, tylko mówię raczej o miliardzie lub większej kwocie. To można dzisiaj prognozować na podstawie czterech miesięcy, które mamy za sobą" - powiedział Hausner.

Deficyt budżetu po kwietniu 2005 roku wyniósł 13,88 mld zł, czyli 39,6% rocznego planu wobec 24,3% rocznego planu po kwietniu 2004 roku. Resort podał w lutym w planie wykonania budżetu, że deficyt po kwietniu wyniesie 40,4% rocznego planu.

Reklama
Reklama

Dochody budżetu państwa po kwietniu 2005 osiągnęły poziom 55,76 mld zł, czyli 31,9% planu, zaś wydatki 69,64 mld zł, czyli 33,2%.

Według Hausnera, wzrost gospodarczy w 2006 roku będzie wyższy od planowanego w założeniach budżetowych poziomu 4,0%.

Były wicepremier nie zgodził się z coraz częstszymi opiniami - wyrażanymi m.in. przez część członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP) - że tegoroczny wzrost gospodarczy wyniesie ok. 4,0% wobec zapisanych w budżecie 5,0% i wobec 5,4% odnotowanych w 2004 roku.

"Prawdopodobieństwo 5-proc. wzrostu jest relatywnie niskie, choć bym go nie wykluczał. Natomiast jak pan mnie pyta, to mówię: 4,5% i nie dlatego, że zgaduję, tylko dlatego, że znam prognozy, którym wierzę i którym ufam" - powiedział Hausner.

Wiceszef demokratów.pl powiedział także, że Polska znalazła się na ścieżce dezinflacji, która okazała się szybsza, niż na ogół oczekiwano.

"Wydaje się, że stosunkowo szybko dojdziemy do 1,5% inflacji - myślę, że dojdziemy w ciągu 2-3 miesięcy. A to oznacza, że będziemy poniżej tego celu i będziemy wychodzić z pasma" - powiedział Hausner.

Reklama
Reklama

Inflacja spadła w kwietniu do 3,0% r/r z 3,4% w marcu. Natomiast cel inflacyjny banku centralnego to 2,5% +/- 1 pkt proc.

"Z drugiej strony - trzeba popatrzeć, jaka będzie dynamika wzrostu. Jeżeli ta dynamika wzrostu nie będzie wystarczająca, to będzie kolejny motyw, aby rozważyć obniżenie stóp procentowych" - dodał były wicepremier.

"Myślę, że dzisiaj nie ma żadnej gwałtownej potrzeby, analizować sytuację i trzeba raczej liczyć się z tym, że stopy procentowe będą obniżane, niż że będą utrzymane, ale tego bym w tej chwili nie przesądzał" - podsumował Hausner. (ISB)

tom/mik

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama