"Według wstępnych wyników, pan Wiktor Błądek zdobył większość głosów. Frekwencja była wyższa niż 50 procent, co oznacza, że wynik jest wiążący" - powiedział Reuterowi Banderowicz.
Oficjalne wyniki mają zostać ogłoszone w poniedziałek.
W myśl prawa, pracownicy dużych spółek skarbu państwa mają prawo wybrać jednego przedstawiciela do zarządu spółki. Przedstawiciel ten może być wówczas odwołany tylko w wyniku głosowania załogi. Skarb państwa, kontrolujący 44 procent kapitału akcyjnego KGHM - szóstego pod względem wielkości producenta miedzi na świecie i drugiego jeżeli chodzi o produkcję srebra - sygnalizował wcześniej, że w przypadku zwycięstwa w wyborach na reprezentanta załogi, Błądek powinien ustąpić ze stanowiska prezesa.
W piątek rano biuro prasowe KGHM nie miało informacji dotyczących najbliższych planów prezesa firmy. Rada nadzorcza spółki, która powołuje i odwołuje prezesa, spotyka się pod koniec maja.
"Uważamy, że jest to bardzo dziwna sytuacja, kiedy prezes spółki zgadza się, by wybrano go przedstawicielem załogi w zarządzie. Mamy nadzieję, że ministerstwo skarbu będzie konsekwentne w swojej opinii i odwoła Błądka, zastępując go lepszym menedżerem" - napisał Erste Securities w swoim dziennym raporcie.