Produkcja przemysłowa wzrosła w marcu o 10,2% w ujęciu miesięcznym, ale spadła o 3,7% w porównaniu do marca 2004 roku.
"W produkcji rok temu mieliśmy duży boom przedakcesyjny, gdy wiele firm z wieloma rzeczami chciało zdążyć - kupowały, produkowały - i to było widoczne w bardzo wysokim wzroście. Teraz ten efekt bazy jest bardzo ciężko pobić, stąd spadek w ujęciu rocznym" - powiedział Jacek Wiśniewski, ekonomista Banku Pekao SA.
"Dodatkowo na pewno negatywnie wpłynął też tydzień żałoby po śmierci papieża Jana Pawła II, bo wtedy produkcja szła wolniej, a piątek, czyli dzień pogrzebu, był dla Polaków dniem wolnym, więc straciliśmy dodatkowo jeden dzień roboczy" - powiedział także.
Wiśniewski uważa jednak, że spadek produkcji w ujęciu rocznym nie oznacza spowolnienia w gospodarce.
"Generalnie nie widzimy jakiegoś spowolnienia w gospodarce, tyle, że te efekty bazowe i czynniki jednorazowe powodują, że wskaźnik jest na minusie" - powiedział Wiśniewski.