Zapisy w ramach prawa poboru miały być przyjmowane od 30 maja do 1 czerwca. Subskrypcja ruszy w terminie, ale potrwa dłużej - do 16 czerwca. Równoległe będą przyjmowane zapisy podstawowe i dodatkowe (a więc na akcje, których udziałowcy nie obejmą w proporcji do ich aktualnego zaangażowania). Przydział walorów zaplanowany jest na 27 czerwca.
27 maja miał upłynąć termin, w którym można handlować prawami poboru na giełdzie. Po wydłużeniu emisji, spółka zmieniła go: upłynie 13 czerwca. Instrumenty cieszą się dużym zainteresowaniem. Wczoraj ich kurs wyniósł 37 zł (+5,7%), a właściciela zmieniło 29,4 tys. sztuk. - Mieliśmy sygnały z rynku, że inwestorzy chcą pohandlować dłużej prawami poboru. Poszliśmy im na rękę i dlatego zmieniliśmy terminy oferty. To jedyna przyczyna - nic więcej się za tym nie kryje - zapewnia prezes Alchemii Karina Wściubiak.
Na papiery, które nie zostaną objęte w wykonaniu prawa poboru, będzie można się zapisywać 28 i 29 czerwca. Subskrypcja zakończy się w takim przypadku 1 lipca.
Nowe akcje przedsiębiorstwa mogą być opłacone tylko gotówką. Ale tu też jest zmiana. Alchemia postanowiła, że "za wpłatę gotówkową uznaje się również potrącenie wierzytelności pieniężnej, przysługującej inwestorowi wobec spółki z wierzytelności przysługującej spółce wobec inwestora z tytułu zapłaty za akcje". Innymi słowy: akcjonariusze mogą skonwertować wierzytelność na kapitał przedsiębiorstwa. Czy dotyczy to głównego udziałowca kontrolującego firmę, czyli Romana Karkosika? - Tak, ale nie tylko. Nie chodziło nam o interesy konkretnej osoby, ale o ułatwienie rozliczeń z akcjonariuszami, którzy są jednocześnie naszymi wierzycielami. Odpowiedzieliśmy na oczekiwania - tłumaczy prezes.
Spółka z Brzegu chce wyemitować prawie 9 mln akcji. Cenę ustaliła na 3 zł (nominał wynosi 1,3 zł, kurs na giełdzie - 14,15 zł, wzrósł wczoraj o 2,5%). Prawo poboru zostało ustalone już 14 lutego, a więc na kilka miesięcy przed podaniem ceny emisyjnej. Jeden "stary" papier uprawnia do objęcia czterech nowych. Pieniądze z emisji Alchemia chce wydać na spłatę zobowiązań i rozwój nowej działalności (recykling tworzyw sztucznych, handel paliwami). Pozycja w sektorze stalowym, do którego firma dopiero wkroczyła, będzie budowana za pożyczone pieniądze lub z kolejnej emisji akcji.