- Jestem inwestorem finansowym - mówi teraz o swoim zaangażowaniu w Polskie Przedsiębiorstwo Wydawnictw Kartograficznych M. Radziwiłł. Niegdyś był tylko przewodniczącym rady nadzorczej PPWK. Teraz jest także jej znaczącym akcjonariuszem. Jest właścicielem Cresco Financial Advisors, które dysponuje największym pakietem akcji PPWK po tym, jak wzięło udział w ostatniej, oddłużeniowej emisji firmy. W jej efekcie Cresco o mało nie przekroczyło progu 25% głosów na walnym zgromadzeniu. Żeby tego uniknąć, sprzedało wcześniej część walorów.
Tylko akcjonariusz
Za pieniądze z emisji PPWK spłaciła większość długu wobec swojego największego wierzyciela - Cresco. Był pozostałością po restrukturyzacji zadłużenia PPWK w bankach i u obligatariuszy. Powstał, gdy M. Radziwiłł nie angażował własnych pieniędzy w PPWK, a tylko zasiadał w jej radzie nadzorczej. W tamtym okresie PPWK aktywnie skupowała własne akcje z rynku, płacąc po kilkanaście złotych za sztukę. Kupowała m.in. od NFI.
- Do niedawna byłem i wierzycielem, i akcjonariuszem. Uważałem, że to niezdrowa sytuacja, bo interes wierzyciela bywa różny od interesu współwłaściciela firmy - tłumaczy M. Radziwiłł swój udział w ostatniej ofercie. - Poza tym dług, jaki PPWK miała wobec mnie, utrudniał jej działalność. Instytucje finansowe niechętnie patrzą na taką sytuację.
Kilkuletnia perspektywa