Jan Monkiewicz, przewodniczący KNUiFE i szef urzędu tejże Komisji, 1 czerwca miał zostać dyrektorem Instytutu Finansów w Wyższej Szkole Ubezpieczeń i Bankowości. Pisaliśmy o tym w poprzedni poniedziałek, w artykule "Unia personalna". Napisaliśmy także, że nie jest jasne, czy przewodniczący KNUiFE może w świetle prawa pełnić taką funkcję. Dowiedzieliśmy się, że na razie nie ma problemu, bo posady jeszcze nie objął.
Więcej niż ustawa przewiduje
- Pan przewodniczący nie podpisał jeszcze umowy - powiedział Ryszard Bójko, rzecznik prasowy KNUiFE. - Jeśli tę umowę podpisze, będzie to zgodne z prawem, czyli ustawą o wynagrodzeniach osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe z 1981 roku z późniejszymi zmianami.
Rzeczywiście - ustawa na to pozwala. W przepisach czytamy, że: "osobie zajmującej kierownicze stanowisko państwowe może być przyznane wynagrodzenie ryczałtowe z tytułu stałej dodatkowej pracy w charakterze nauczyciela akademickiego w szkole wyższej albo pracownika naukowego w instytucie naukowym lub naukowo-badawczym, jeżeli osoba ta posiada tytuł naukowy profesora, tytuł profesora sztuki, stopień naukowy doktora habilitowanego lub stopień doktora habilitowanego sztuki".
Jednak Jan Monkiewicz jest już nauczycielem akademickim. Wykłada w Katedrze Ubezpieczeń Gospodarczych w SGH. Ponadto jest kierownikiem Zakładu Ekonomiki i Zarządzania Przedsiębiorstwem Z-4 na PW. Posada szefa Instytutu Finansów nie byłaby więc dla przewodniczącego KNUiFE jedynym kierowniczym stanowiskiem w sektorze edukacyjnym.